Piątek, 25 września · Powiat rzeszowski

Piątek, 25 wrześniaPowiat rzeszowski

Rzeszów żegna sowiecki pomnik. Zdjęto 6,6-tonową rzeźbę

Po prawie 75 latach z krajobrazu Rzeszowa znika Pomnik Wdzięczności Armii Czerwonej na placu Ofiar Getta. We wtorek 23 września ekipy zdjęły z 8,5-metrowego obelisku ważącą 6,6 tony rzeźbę kobiety z dzieckiem, a wcześniej wydobyły urnę z ziemią z pól bitewnych. Rozbiórka za blisko 156 tys. zł ma zakończyć się do 30 listopada.

Po prawie 75 latach plac Ofiar Getta w Rzeszowie żegna jeden z najbardziej spornych reliktów PRL-u. Teren wokół Pomnika Wdzięczności Armii Czerwonej został ogrodzony, na miejsce wjechały maszyny, a we wtorek 22 września ekipy zabezpieczyły plac i wydobyły urnę z ziemią, zaś w środę 23 września zdjęły zwieńczenie monumentu.

Operacja z rzeźbą trwała kilka godzin. Robotnicy spięli figurę pasami, młotami pneumatycznymi odkuli ją od granitowego cokołu, a następnie ciężki dźwig opuścił ją na ziemię. Ważący 6,6 tony element przedstawiający kobietę z dzieckiem pod sztandarem wieńczył liczący 8,5 metra obelisk.

Czytaj teżJasionka: francuski nadzór popilnuje przebudowy pasa startowego

6,6-tonowy kolos zdjęty dźwigiem, urna już na Pobitnie

Prace ruszyły 22 września od wydobycia urny złożonej u stóp pomnika 19 kwietnia 1966 roku. Zawierała ziemię zebraną z pól bitewnych oraz miejsc straceń i martyrologii z terenu ówczesnego województwa rzeszowskiego. Urna wraz z tablicą informacyjną została przeniesiona do zbiorowej mogiły Ofiar Terroru na cmentarzu Pobitno.

Kolejnym krokiem będzie skucie głównego postumentu do wysokości tablic i demontaż płyt bocznych. Jak zapowiada kierownik prac rozbiórkowych Piotr Mazurkiewicz, skute fragmenty zostaną wywiezione, a płyty zdemontowane w całości. Po usunięciu monumentu wykonawca ułoży w jego miejscu nawierzchnię z betonowej kostki brukowej.

Rozbiórka za 156 tys. zł potrwa do 30 listopada

Zadanie realizuje rzeszowskie Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Usługowo-Handlowe Trans-Pama. Miasto podpisało z nim umowę 14 września, wybierając jego ofertę spośród dwóch złożonych w zapytaniu ofertowym. Wartość kontraktu to blisko 156 tys. zł brutto, w całości z budżetu miasta.

Firma ma czas do 30 listopada nie tylko na usunięcie monumentu, ale też na uporządkowanie placu i przewiezienie zachowanych elementów w nowe miejsca. Ratusz podkreśla, że to rozbiórka, a nie wyburzenie. Rzeczniczka prezydenta miasta Marzena Kłeczek-Krawiec przekazała, że prezydent zapowiadał rozbiórkę pomnika, a nie jego wyburzenie, bo zależało miastu na zachowaniu elementów o wartości artystycznej, a nie ich zniszczeniu.

Rzeźba do muzeum, płaskorzeźby na Lwowską

Miasto podzieliło zachowane fragmenty między trzy lokalizacje. Rzeźba kobiety z dzieckiem trafi do Muzeum Techniki i Militariów przy ul. Królowej Marysieńki, w rejon schronu przeciwatomowego Marysieńka.

Płaskorzeźby z dolnej części cokołu zostaną przeniesione na Cmentarz Żołnierzy Armii Radzieckiej przy ul. Lwowskiej, gdzie powstanie dla nich betonowy postument. To przedstawienia marszałka Iwana Koniewa i gen. Karola Świerczewskiego, sceny przysięgi na sztandar i ataku oraz postaci robotnika i chłopa. W miejscu po pomniku miasto nie planuje nowego monumentu. Jak tłumaczy ratusz, plac to teren dawnego cmentarza żydowskiego, dlatego zostanie tam ułożona kostka i nie będzie stawianych dodatkowych pomników.

Ostatni taki monument na Podkarpaciu stał tu od 1951 roku

Pomnik odsłonięto 6 listopada 1951 roku w ramach obchodów rocznicy rewolucji październikowej, według projektu Bazylego Wojtowicza. Stanął na terenie dawnego cmentarza żydowskiego z inicjatywy ówczesnych władz wojewódzkich, mimo słabego odzewu społecznej zbiórki na jego budowę. W stylu socrealizmu miał utrwalać obraz Armii Czerwonej jako wyzwolicielki.

O jego usunięcie upominały się od lat środowiska kombatanckie i prawicowe, wskazując, że w pobliżu 17 czerwca 1946 roku komunistyczne władze dokonały jedynej w Rzeszowie publicznej egzekucji żołnierzy podziemia – Bronisława Stęgi ps. Kolejarz i Józefa Koszeli ps. Sowa. Rada Miasta Rzeszowa już w lutym 2018 roku uchwaliła usunięcie obiektu, ale uchwała nie została wykonana. Zwrot przyniósł 2022 rok, gdy po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę prezydent Konrad Fijołek zapowiedział, że monument zniknie z centrum.

Swoje stanowisko podtrzymuje Instytut Pamięci Narodowej, który domagał się całkowitej likwidacji, a nie przenoszenia fragmentów. Dyrektor rzeszowskiego oddziału IPN Dariusz Iwaneczko podkreślił, że w przestrzeni publicznej pozostawał obiekt, który w sposób wyraźny gloryfikował Armię Czerwoną, a wielu mieszkańców Podkarpacia doświadczyło z jej strony okrucieństwa. Miasto wybrało rozwiązanie pośrednie – pomnik znika z placu, ale jego wybrane części zostaną zachowane w muzeum i na cmentarzach.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Samorząd

Cały dział

Biegowy festiwal w Rzeszowie zmieni trasy autobusów MPK

AI

Wiar podmywa drogę pod Przemyślem. Jest przetarg na ratunek

Projekt MAKI z Rzeszowa na prestiżowej wystawie w Tokio

156 tys. zł zasiłków dla ofiar wypadku autokaru na Węgrzech

Najnowsze

Wszystkie

RCB odwołało nocny alert. Spokojnie na Podkarpaciu

Bezpieczeństwo

Atak nożownika w Jarosławiu. Ksiądz nie żyje, ranni na OIOM-ie

Bezpieczeństwo

Nożownik z Jarosławia nagrany na SOR. Ksiądz nie żyje

Bezpieczeństwo

Jasionka: kolejna rotacja NATO, Holendrzy zostaną do grudnia

Bezpieczeństwo

S19: MOP-y Jeżowe i Podgórze z paliwem, jedzeniem i motelem

Gospodarka

Atak na ratownika w Boguchwale. 46-latek trafił do aresztu

Bezpieczeństwo

Atak w opactwie w Jarosławiu. Ranni w ciężkim stanie

Bezpieczeństwo
AI

Rzeszowscy seniorzy stracili ponad 116 tys. zł. Metoda na kuriera

Bezpieczeństwo

Rzeszów z lotu ptaka