Referendum w powiecie kolbuszowskim nieważne. Połuboczek komentuje
Niedzielne referendum w sprawie odwołania Rady Powiatu Kolbuszowskiego przed końcem kadencji jest nieważne — do urn poszło 9 393 uprawnionych mieszkańców (18,92 proc.), a do ważności głosowania potrzeba było co najmniej 14 885 osób. Mimo to ponad 9,1 tys. głosujących opowiedziało się za odwołaniem rady. Wynik niedzielnego głosowania skomentował w Polskim Radiu Rzeszów poseł Michał Połuboczek, który przekazał też uwagi o pracy komisji referendalnej.
W niedzielę 30 sierpnia 2026 roku mieszkańcy powiatu kolbuszowskiego mieli odpowiedzieć w referendum na jedno pytanie: czy Rada Powiatu Kolbuszowskiego powinna zostać odwołana przed końcem kadencji. Głosowanie zakończyło się jednak porażką inicjatorów — z powodu frekwencji. Do urn poszło 9 393 uprawnionych osób, czyli 18,92 proc., a do ważności referendum potrzeba było co najmniej 14 885 głosów. Oznacza to, że zabrakło niemal 5,5 tys. uczestników, a rada wraz ze starostą zachowują mandat co najmniej do końca obecnej kadencji.
Za mało głosujących
Decydująca okazała się wyłącznie frekwencja, bo sam wybór tych, którzy przyszli do urn, był jednoznaczny. Spośród ważnych głosów ponad 9,1 tys. opowiedziało się za odwołaniem rady — to niemal 98 proc. — a głosy przeciwne były nieliczne. Wymagany próg nie był przypadkowy: przepisy o referendum lokalnym stanowią, że głosowanie jest wiążące, gdy weźmie w nim udział co najmniej 3/5 liczby osób uprawnionych, które wzięły udział w wyborach, z których pochodzi odwoływany organ. W 2024 roku w wyborach do rady powiatu zagłosowało 24 807 osób, stąd próg 14 885 głosów. Do jego osiągnięcia zabrakło 5 492 głosów.
Uwagi o komisji referendalnej
Przebieg głosowania skomentował w poniedziałek w Polskim Radiu Rzeszów poseł Michał Połuboczek (Nowa Nadzieja, okręg rzeszowski), który w rozmowie z Jerzym Pasierbem w programie „Gość dnia” wskazał, że o losie referendum zadecydowało po prostu zbyt małe zainteresowanie wyborców. Polityk poinformował także, że dotarły do niego sygnały, iż członkowie komisji referendalnej nie odnosili się do głosujących „ze zbyt dużą dozą uprzejmości”. Nie rozwinął jednak, na czym miały polegać te sytuacje ani skąd pochodzą zgłoszenia.
Starosta: „Na tym polega demokracja”
O opinię na temat wyniku zapytano również starostę Józefa Kardysia — odwołanie rady, choć formalnie dotyczy organu stanowiącego, z mocy prawa pociąga za sobą także odwołanie zarządu powiatu i starosty. Samorządowiec nie chciał szerzej oceniać rezultatu głosowania. Podkreślił, że udział w referendum to element demokracji, a każdy mieszkaniec miał prawo oddać głos zgodnie z własnym przekonaniem. Z kolei organizatorzy inicjatywy zapowiedzieli, że przyjmują wynik z szacunkiem, ale ich zdaniem głos ponad 9 tys. mieszkańców nie powinien zostać przemilczany.
Kulisy inicjatywy
Referendum było zwieńczeniem obywatelskiej inicjatywy, która narodziła się z krytyki sposobu funkcjonowania władz powiatu kolbuszowskiego. Komitet referendalny zebrał pod wnioskiem ok. 7 tys. podpisów, przekraczając ustawowe minimum, a wśród zarzutów organizatorzy wymieniali m.in. relacje rady ze starostą i lokalny układ polityczny. Lokale wyborcze były otwarte w niedzielę od godziny 7 do 21 — i to właśnie absencja mieszkańców, a nie sam wynik głosowania, przesądziła o tym, że władze powiatu zachowują mandat.
Co dalej
Formalnie sprawa jest zamknięta: Rada Powiatu Kolbuszowskiego nie została odwołana i będzie kontynuować kadencję rozpoczętą w 2024 roku. Niewiążący wynik to jednak mocny sygnał polityczny — ponad 9 tys. mieszkańców jednoznacznie opowiedziało się za zmianą władz. Dla mieszkańców powiatu niedzielne głosowanie jest też praktyczną lekcją: w referendum lokalnym o wyniku decyduje nie tylko to, kto jak głosuje, ale przede wszystkim to, ilu uprawnionych w ogóle dotrze do urn.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Rada powiatu zdecyduje o losie starosty mieleckiego
Mieleccy radni powiatowi zadecydują dziś (31.08) o przyszłości starosty Kazimierza Gacka. Rada Powiatu Mieleckiego zajmie się wnioskiem o odwołanie, który w czerwcu złożył 12-osobowy klub Prawa i Sprawiedliwości. Głosowanie będzie tajne, a do odwołania starosty potrzeba aż 15 z 25 głosów.
Wróbel: „Nie ufam prezydentowi”. Ile Rzeszów dopłaci do PCLA?
Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki ma zostać otwarte 7 listopada, a na ostatniej sesji radni zgodzili się dołożyć do inwestycji kolejne 3,3 mln zł. Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa pyta, ile miasto będzie dopłacać do stadionu w przyszłości, i stawia na sesji wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka.
Inicjatywa lokalna w Rzeszowie: nowe zasady współpracy z miastem
Mieszkańcy Rzeszowa mogą od teraz realizować zadania publiczne wspólnie z miastem. Rada Miasta jednogłośnie przyjęła uchwałę określającą zasady inicjatywy lokalnej, która łączy pomysł i zaangażowanie mieszkańców z możliwościami samorządu. Sprawdzamy, jakie zadania można zgłaszać i jak będzie wyglądać ich ocena.