Piątek, 25 września · Powiat rzeszowski

Piątek, 25 wrześniaPowiat rzeszowski

Nożownik z Jarosławia nagrany na SOR. Ksiądz nie żyje

Nagranie z wnętrza Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Jarosławiu obiegło sieć dobę po czwartkowym ataku nożownika w opactwie benedyktynek. Widać na nim dwóch policjantów prowadzących 31-letniego obywatela Ukrainy. Mężczyzna sam odniósł obrażenia, dlatego po zatrzymaniu trafił najpierw do szpitala, a dopiero potem do komendy.

Dwie doby po ataku w Jarosławiu do sieci trafiło nagranie z Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Jarosławiu, na którym policjanci prowadzą zatrzymanego 31-latka. Film, zarejestrowany przez jednego z pacjentów, opublikował podkarpacki europoseł Tomasz Buczek. To pierwsze obrazy podejrzanego po czwartkowej napaści w opactwie benedyktynek, w której zginął ksiądz, a cztery osoby zostały ranne.

O samym ataku pisaliśmy w czwartek — 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ul. Benedyktyńskiej około godz. 9:30.

Czytaj teżRCB odwołało nocny alert. Spokojnie na Podkarpaciu

Ranny sprawca trafił najpierw na SOR, potem do komendy

Podejrzany trafił na SOR, ponieważ sam odniósł obrażenia podczas napaści, między innymi dłoni. Dopiero po udzieleniu mu pomocy medycznej został przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu. Według ustaleń śledczych narzędziem ataku był nóż, prawdopodobnie zabrany z klasztornej kuchni.

Policja i Prokuratura Okręgowa w Przemyślu nadal ustalają dokładny przebieg zdarzenia i motyw działania mężczyzny. Jak przekazała asp. szt. Anna Długosz z jarosławskiej komendy, funkcjonariusze po zgłoszeniu zastali na miejscu pięć rannych osób — trzech księży i dwie osoby świeckie — a sprawcę zatrzymali na terenie opactwa.

Ksiądz Stanisław zmarł, dwie osoby walczą o życie

Ataku nie przeżył ks. Stanisław Zbojnowicz, który zmarł w szpitalu wskutek odniesionych obrażeń. Wśród rannych jest ks. Marek Pieńkowski, który według relacji świadków wyszedł z konfesjonału, by zareagować, oraz ks. Adrian, zaatakowany — jak relacjonują świadkowie — na stołówce.

Przełożona jarosławskich benedyktynek s. Barbara Dendor przekazała Katolickiej Agencji Informacyjnej, że wszystko rozegrało się przed mszą w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa. W świątyni miało być kilkadziesiąt osób, część szukała schronienia w konfesjonale dla niesłyszących, który da się zamknąć od środka. Świadkowie mówią też, że napastnik poruszał się po terenie opactwa tak, jakby znał rozkład budynków.

Najnowsze informacje prokuratury wskazują, że dwie osoby pozostają w stanie ciężkim, dwie przewieziono do szpitali w Przeworsku i Przemyślu, a jedna opuściła już szpital. Dzieci z prowadzonego przez siostry przedszkola oraz młodzież, która wcześniej odwiedzała opactwo, nie ucierpiały. Burmistrz Marcin Nazarewicz przekazał, że miejski zespół zarządzania kryzysowego zalecił szkołom, urzędom i parafiom wzmożoną uwagę przy wpuszczaniu osób do budynków.

Buczek publikuje film, Tusk i Nawrocki zapowiadają surowe kary

Publikacji nagrania z SOR towarzyszył ostry komentarz Tomasza Buczka. Europoseł napisał, że sprawca brutalnie zamordował księdza z Jarosławia i ranił kolejne osoby, a do Polski miał wjechać z Niemiec. Dodał, że motywy nie są znane prokuraturze, a lokalna społeczność jest wstrząśnięta.

Do ataku odnieśli się szefowie państwa. „Morderca z Jarosławia jest w rękach Polskiej Policji. Trwają czynności. Sprawca to obywatel Ukrainy. Będzie ukarany z całą surowością polskiego prawa. Łączę się w bólu z bliskimi ofiar tego brutalnego ataku” — napisał w serwisie X premier Donald Tusk.

„Wobec takich aktów państwo musi być silne, działać szybko i bezwzględnie w egzekwowaniu prawa. Zasady i wartości naszej wspólnoty muszą być respektowane przez wszystkich przebywających w naszym kraju” — napisał prezydent Karol Nawrocki, dodając, że oczekuje szybkiego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii.

Alkomat pokazał zero, śledczy czekają na badania krwi

Przeprowadzone po zatrzymaniu badanie alkomatem wykazało 0,0 promila. Od 31-latka pobrano jednak krew do dalszych badań na obecność środków odurzających, a ich wyniki mają mieć znaczenie dla dalszych czynności procesowych.

Jak podkreśliła prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, o tym, kiedy możliwe będzie przesłuchanie podejrzanego i przeprowadzenie z nim formalnych czynności, zdecydują lekarze.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Bezpieczeństwo

Cały dział

Jasionka: kolejna rotacja NATO, Holendrzy zostaną do grudnia

Atak na ratownika w Boguchwale. 46-latek trafił do aresztu

AI

Rzeszowscy seniorzy stracili ponad 116 tys. zł. Metoda na kuriera

Rzeszowscy strażacy trenowali gaszenie lasów na Mazurach

Najnowsze

Wszystkie

Pogoda w Rzeszowie 25 września: deszcz, chmury i 16 stopni

Wydarzenia

Stobierna: warsztaty podróżnicze o strachu i samodzielności

Kultura

Rzeszów usuwa sowiecki pomnik. Moskwa protestuje ostro

Samorząd

S19: MOP-y Jeżowe i Podgórze z paliwem, jedzeniem i motelem

Gospodarka

Jasionka: francuski nadzór popilnuje przebudowy pasa startowego

Samorząd

Biegowy festiwal w Rzeszowie zmieni trasy autobusów MPK

Samorząd

III LO w Rzeszowie: remont droższy o 6 mln zł przez pęknięcia

Samorząd

Jasionka: francuski nadzór dopilnuje przebudowy pasa startowego

Gospodarka

Rzeszów z lotu ptaka