Czwartek, 24 września · Powiat rzeszowski

Czwartek, 24 wrześniaPowiat rzeszowski

Rzeszów: radni otworzyli drogę do funduszu osiedlowego

Podczas sesji 25 sierpnia 2026 r. radni Rady Miasta Rzeszowa przyjęli zmiany w statucie, które formalnie otwierają drogę do utworzenia funduszu osiedlowego. Za uchwałą głosowało 9 radnych, 5 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu. Decyzji towarzyszyła ostra dyskusja — prezydent Konrad Fijołek i część radnych wskazywali na wątpliwości prawne i ryzyko chaosu finansowego, a zwolennicy powoływali się na sprawdzone wzorce z Poznania i Wrocławia.

Sesja Rady Miasta Rzeszowa 25 sierpnia 2026 r. zapisała się jako jedna z najbardziej spornych w tej kadencji. Radni przegłosowali zmiany w statucie miasta, które formalnie otwierają drogę do utworzenia funduszu osiedlowego — osobnej puli pieniędzy, którą miałyby dysponować rady 33 osiedli. Uchwałę poparło 9 radnych, 5 było przeciw, a 4 wstrzymało się od głosu, ale poprzedziła ją długa wymiana argumentów, w której ścierały się dwie wizje tego, jak mieszkańcy mają współdecydować o wydatkach.

Spór o samodzielną gospodarkę finansową

Najwięcej emocji wzbudziło pojęcie „samodzielnej gospodarki finansowej”, które miało znaleźć się w znowelizowanym § 71 statutu. Prezydent Konrad Fijołek wprost przyznał, że nie rozumie, jak wnioskodawcy wyobrażają sobie taki model dla 33 osiedli, i zapytał o jego relację do odpowiedzialności finansowej z ustawy o finansach publicznych. To pytanie nie było retoryczne — w obecnym ustroju to organ wykonawczy i rada odpowiadają za budżet, więc przeniesienie części kompetencji na ciała pomocnicze wymaga precyzyjnych rozwiązań prawnych.

Czytaj teżWiar podmywa drogę pod Przemyślem. Jest przetarg na ratunek

Wątpliwości prezydenta podzielili między innymi Robert Walawender i Marta Niewczas, którzy wskazywali, że propozycja dubluje mechanizmy Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego. W drugiej kategorii RBO osiedla już dziś dysponują znacznymi kwotami — w edycji na 2026 rok to łącznie 12,7 mln zł, z limitem 300 tys. zł dla osiedli do 2 tys. zameldowanych mieszkańców i 400 tys. zł dla większych. Krytycy obawiali się też, że przerzucenie zadań inwestycyjnych na 15-osobowe rady osiedli przyniesie spory społeczne, a radna Anna Woźniak-Kunicka przewidywała, że podział mniejszych pieniędzy może stać się w wielu osiedlach „kością niezgody”.

Poznań i Wrocław jako wzorzec

Zwolennicy zmian — w tym Michał Wróbel, Andrzej Jęczmienionka i Waldemar Kotula — odpierali zarzuty, wskazując, że projekt wzorowano na rozwiązaniach działających w Poznaniu i Wrocławiu, gdzie podobne zapisy przeszły kontrolę prawną i nie zostały zakwestionowane przez wojewodów. Podkreślali, że rady osiedli nie będą prowadzić księgowości ani organizować przetargów — obsługę finansowo-księgową i realizację zadań nadal mają zapewniać właściwe wydziały urzędu. Sednem propozycji jest danie mieszkańcom realnego wpływu na drobniejsze inwestycje, bez uznaniowości ze strony prezydenta.

Dwa głosowania, które zaważyły

Przyjęcie uchwały nie było przesądzone. Najpierw odrzucono wniosek o odesłanie dokumentu do ponownego rozpatrzenia w komisji — za zagłosowało 9 radnych, 9 było przeciw, a 1 wstrzymał się od głosu. Chwilę później w zasadniczym głosowaniu modyfikację statutu poparło 9 radnych, 5 było przeciw, a 4 wstrzymało się. Tak wąska przewaga pokazuje, że temat zwiększenia samodzielności osiedli pozostaje jednym z najbardziej politycznie wrażliwych punktów tej kadencji i będzie wracać na obrady.

Co to oznacza dla mieszkańców

Przyjęte zmiany nie oznaczają jeszcze uruchomienia pieniędzy — to dopiero formalna podstawa do przygotowania szczegółowych zasad funduszu, które wrócą pod obrady rady. Jeżeli prace zakończą się sukcesem, mieszkańcy poszczególnych osiedli mogą zyskać dodatkowy, obok RBO, mechanizm zgłaszania mniejszych inwestycji i realnego wpływu na to, co dzieje się najbliżej ich domów. Na tej samej sesji radni zmierzyli się też z kontrowersjami wokół darmowych przejazdów komunikacją miejską dla weteranów, które po pierwszym, ekspresowym głosowaniu odesłano do dalszych prac w komisji — co pokazuje, że ta kadencja nie oszczędza emocji ani radnym, ani mieszkańcom.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Samorząd

Cały dział

156 tys. zł zasiłków dla ofiar wypadku autokaru na Węgrzech

Radni KO pytają o 2,7 mln zł województwa na CPAC i TV Republika

Ropczyce: rusza budowa nowej biblioteki za 16 mln zł

Referendum w powiecie kolbuszowskim nieważne. Połuboczek komentuje

Najnowsze

Wszystkie

Drzeworyt płazowski w Rzeszowie. Premiera matrycy św. Onufrego

Kultura

Rzeszów: cofnęła mustangiem w volvo i odjechała. Policja szuka świadków

Bezpieczeństwo

Giełda pracy dla osób z niepełnosprawnościami w Rzeszowie

Gospodarka

Balonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałem

Sport

Ceny paliw w Rzeszowie. Ile kosztuje benzyna i diesel?

Gospodarka

Weekend w Rzeszowie: deszczowy piątek, potem do 19 stopni

Wydarzenia

Stal Rzeszów pokonała Polonię Piła 50:39 i zostaje w lidze

Sport

Kanadyjski Hercules i amerykański Globemaster w Jasionce

Bezpieczeństwo

Rzeszów z lotu ptaka