Rzeszów wstrzymuje warunki zabudowy. Miasto nie ma planu ogólnego
Już od wtorku 1 września rzeszowski Wydział Architektury przestaje rozpatrywać nowe wnioski o warunki zabudowy. Miasto nie uchwaliło bowiem planu ogólnego, choć upłynął już ustawowy termin, a mieszkańcom nie pokazało nawet projektu dokumentu. W zeszłym roku urząd odebrał 4,2 tys. takich wniosków, a na decyzję czeka się około pół roku.
Od wtorku 1 września rzeszowski magistrat przestaje rozpatrywać nowe wnioski o warunki zabudowy. Miasto nie uchwaliło w terminie planu ogólnego, który od 1 września staje się podstawą wydawania takich decyzji, i nie przedstawiło nawet projektu dokumentu do konsultacji. Dla mieszkańców oznacza to realny przystanek: każda inwestycja wymagająca „wuzetki” — od przebudowy garażu po zagospodarowanie działki — poczeka, aż dokument w końcu powstanie. A urząd w ostatnich tygodniach tonął w tego typu wnioskach.
Najpierw lawina wniosków, potem wstrzymanie
Skala jest spora. Jak wynika z danych przedstawionych na wtorkowej sesji rady miasta, w ubiegłym roku do Wydziału Architektury Urzędu Miasta Rzeszowa wpłynęło 4200 wniosków o warunki zabudowy, w tym roku — już 2500, a w ostatni poniedziałek sierpnia urzędnicy odebrali ich sto. To nie znaczy jednak, że wszystko złożone przed końcem miesiąca doczeka się szybkiej odpowiedzi: na decyzję czeka się obecnie średnio około pół roku.
Małgorzata Pączek, p.o. dyrektora Wydziału Architektury, tłumaczyła radnym, że wnioski kompletnie złożone do końca sierpnia będą rozpatrywane na dotychczasowych zasadach, niezależnie od tego, kiedy rada uchwali plan ogólny. Te złożone później spotka najpewniej odmowa wszczęcia postępowania z uwagi na brak podstawy prawnej. Wyjątkiem są inwestycje celu publicznego, które ustawa wyłącza spod tego ograniczenia.
Plan ogólny jak Yeti
Za kulisami sprawa ciągnie się od dwóch lat. Radni podjęli uchwałę o przystąpieniu do sporządzenia planu ogólnego 28 maja 2024 roku, a w lipcu tego samego roku prezydent Konrad Fijołek zapowiedział, że dokument powstanie w pół roku. Do dziś radni nie zobaczyli projektu, a konsultacje społeczne się nie odbyły.
— Plan ogólny jest jak Yeti. Każdy o nim słyszał, ale nikt go nie widział. Od dwóch lat o to dopytuję. Wnioskowałem o udostępnienie dokumentów, ale nic nie dostałem — mówi radny klubu Razem dla Rzeszowa Jacek Strojny. Jego zdaniem skutki zwłoki uderzą przede wszystkim w zwykłych mieszkańców, którzy nie zawsze mają wiedzę prawną, a to samorząd i państwo powinny ich chronić przed negatywnymi konsekwencjami nowych przepisów.
Reforma z trzecią datą w tle
Plan ogólny to następca studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, wprowadzony reformą z 2023 roku. Ustawa zakładała początkowo, że gminy uchwalą go do końca 2025 roku. Termin przesuwano potem dwukrotnie: najpierw na 30 czerwca, a ustawą z 30 kwietnia 2026 roku — podpisaną przez prezydenta — ostatecznie na 31 sierpnia 2026 roku.
Od 1 września dotychczasowe studia tracą moc, a warunki zabudowy będzie można wydać wyłącznie dla działek położonych w obszarze uzupełnienia zabudowy wyznaczonym w planie ogólnym. Poza takim obszarem urząd musi odmówić, a wyznaczenie tych obszarów jest dla gminy dobrowolne. Rzeszów ma przy tym niewiele planów miejscowych, więc dla większości terenów „wuzetka” pozostaje jedyną drogą do zabudowy. Skala wyzwania jest ogólnopolska — według portalu mscanner.pl plan ogólny uchwaliło dotąd jedynie 154 gminy, a projekt przygotowuje 1215.
Co warto wiedzieć przed złożeniem wniosku
Dla osoby planującej inwestycję najważniejsze są trzy rzeczy. Jeśli wniosek o warunki zabudowy może trafić do urzędu jeszcze w sierpniu — warto go złożyć i starannie skompletować, bo postępowania wszczęte do końca miesiąca będą prowadzone na starych zasadach. Jeśli to niemożliwe, pozostaje śledzić prace nad planem: status dokumentu i termin konsultacji znajdzie się w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu, a od lipca także w nowym Rejestrze Urbanistycznym. Warto też pamiętać, że po uchwaleniu planu o możliwości zabudowy działki rozstrzygnie jej położenie w obszarze uzupełnienia zabudowy — na co nie mamy obecnie żadnego wpływu.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Rzeszów nie ma planu ogólnego. Po 31 sierpnia wuzetki zawisną
Rzeszów nie zdąży uchwalić planu ogólnego do 31 sierpnia — potwierdza ratusz, a w porządku obrad sesji dokumentu nie ma. Od 1 września nowe wnioski o warunki zabudowy na terenach bez planu miejscowego nie będą miały podstawy do rozpatrzenia. W 2025 r. do Wydziału Architektury wpłynęło ok. 4200 takich wniosków, w tym roku już ok. 2500.
Projekt MAKI z Rzeszowa na prestiżowej wystawie w Tokio
Koncepcja Międzynarodowej Areny Kultury i Integracji (MAKI), planowanej przy al. Józefa Piłsudskiego w Rzeszowie, trafiła na prestiżową wystawę GA INTERNATIONAL w tokijskiej GA Gallery. Projekt pracowni Kengo Kuma & Associates i polskiego zespołu Schick Architekci by TKHolding to jedyny projekt z Polski wśród 25 prezentowanych w Tokio. Obiekt o powierzchni ponad 28 tys. m² ma łączyć bibliotekę, sale koncertowe i przestrzenie społeczne pod jednym dachem.
Wróbel: „Nie ufam prezydentowi”. Ile Rzeszów dopłaci do PCLA?
Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki ma zostać otwarte 7 listopada, a na ostatniej sesji radni zgodzili się dołożyć do inwestycji kolejne 3,3 mln zł. Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa pyta, ile miasto będzie dopłacać do stadionu w przyszłości, i stawia na sesji wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka.