Czwartek, 24 września · Powiat rzeszowski

Czwartek, 24 wrześniaPowiat rzeszowski

PZL Mielec zakończyły największy kontrakt na Black Hawki dla Filipin

Zakład w Mielcu zakończył realizację największego pojedynczego zamówienia na śmigłowce S-70i Black Hawk w swojej historii. Ostatnie siedem maszyn Filipińskie Siły Powietrzne oficjalnie przyjęły do służby podczas ceremonii w bazie Villamor pod Manilą. Łącznie na archipelag trafiło 48 egzemplarzy, a Filipiny są dziś największym użytkownikiem tego modelu na świecie.

Mielecki zakład zamknął właśnie rozdział, na który pracował przez cztery lata. PZL Mielec dostarczyły ostatnie śmigłowce z największego pojedynczego zamówienia w swojej historii — 32 maszyny S-70i Black Hawk, które trafiły do Filipińskich Sił Powietrznych. Końcówka kontraktu liczyła siedem egzemplarzy i to właśnie ich oficjalne przyjęcie do służby domknęło cały program.

Finał dostaw w bazie Villamor

Ostatnie maszyny dotarły na archipelag jeszcze przed ceremonią odbioru. Dwa śmigłowce popłynęły drogą morską w lipcu, a pięć pozostałych przyleciało 3 sierpnia na pokładzie ciężkiego samolotu transportowego An-124 Rusłan. To jednak nie kończyło sprawy — każdy egzemplarz musiał przejść kontrole po transporcie, próby naziemne i loty odbiorcze. Dopiero po tych testach, 26 sierpnia 2026 roku, Filipińskie Siły Powietrzne oficjalnie przyjęły ostatnie siedem maszyn podczas uroczystości w Bazie Sił Powietrznych Villamor w Pasay City pod Manilą.

Czytaj teżGiełda pracy dla osób z niepełnosprawnościami w Rzeszowie

Droga do rekordowego zamówienia

Współpraca mieleckiej fabryki z Manilą zaczęła się znacznie wcześniej. W 2019 roku Filipiny zamówiły 16 śmigłowców S-70i, a dostawy prowadzono do 2021 roku. W tym czasie doszło do jednej katastrofy — maszyna rozbiła się w czerwcu 2021 roku podczas nocnego lotu szkoleniowego, więc z pierwszej partii w służbie pozostało 15 egzemplarzy. Filipińczycy mimo to postawili na dalszą współpracę i w lutym 2022 roku podpisali umowę na 32 kolejne śmigłowce. Jej wartość wyniosła 624 mln dolarów, czyli około 2,3 mld zł, a w pakiecie znalazły się też wsparcie logistyczne i szkolenia dla pilotów oraz personelu technicznego.

Było to największe pojedyncze zamówienie na Black Hawki od rozpoczęcia produkcji S-70i w Mielcu w 2009 roku. W dwóch kontraktach zakład wyprodukował dla Filipin łącznie 48 maszyn, a po uwzględnieniu utraconego egzemplarza tamtejsze siły powietrzne dysponują dziś flotą 47 śmigłowców — największą flotą tego wariantu Black Hawka na świecie.

– Dostawa śmigłowców S-70i Black Hawk w ramach tego kontraktu stanowi ważny kamień milowy w wieloletnim partnerstwie między PZL Mielec a Siłami Powietrznymi Filipin. Jesteśmy dumni, że maszyny zaprojektowane, wyprodukowane i przetestowane w Polsce wspierają Siły Powietrzne Filipin w realizacji szerokiego wachlarza misji obronnych, humanitarnych oraz działań związanych z reagowaniem na skutki katastrof – mówił Janusz Zakręcki, prezes zarządu i dyrektor naczelny PZL Mielec.

Po co archipelagowi mieleckie śmigłowce

Zakup nie był przypadkowy. Filipińskie siły powietrzne przez dekady latały na śmigłowcach rodziny UH-1 Huey, konstrukcji pamiętającej czasy wojny w Wietnamie, a seria wypadków w latach 2019–2020 przyspieszyła decyzję o wymianie floty. S-70i to maszyna o zupełnie innych możliwościach: działa w dzień i w nocy, zabiera około 16 żołnierzy, przewozi ładunki na haku i prowadzi ewakuację medyczną oraz akcje poszukiwawczo-ratownicze.

To szczególnie ważne w kraju złożonym z ponad 7 tysięcy wysp, regularnie nawiedzanym przez tajfuny, powodzie i osuwiska. Gdy drogi są zerwane, śmigłowiec bywa jedynym sposobem, by dostarczyć pomoc odciętym miejscowościom. Dowództwo 205. Skrzydła Śmigłowców Taktycznych planuje rozlokowanie części maszyn w różnych regionach, w tym na wyspie Palawan nad Morzem Południowochińskim, by skrócić czas reakcji w sytuacjach kryzysowych.

Co dalej z mielecką fabryką

Zakończenie filipińskiego kontraktu ma dla zakładu też drugie oblicze. Zamówienie tej wielkości przez lata zapewniało mieleckiej fabryce ciągłą, seryjną produkcję i wypełniało znaczną część jej możliwości — teraz tę przestrzeń w portfelu trzeba uzupełnić nowymi zleceniami. PZL Mielec, należące do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin, prowadzi jednak inne programy, w tym europejski projekt śmigłowców pożarniczych S-70 Firehawk, i pozostaje jednym z filarów polskiego przemysłu lotniczego. Sygnał nadziei płynie też z samej ceremonii odbioru — szef sztabu filipińskich sił powietrznych przyznał, że kolejne Black Hawki mogą zostać zamówione w następnym etapie modernizacji, programie Horizon 3.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Gospodarka

Cały dział

Ceny paliw w Rzeszowie. Ile kosztuje benzyna i diesel?

Fibris z Przemyśla: ponad 5,1 mln zł dla pracowników z FGŚP

Psycholog w Rzeszowie. Szpital miejski zatrudni na zastępstwo

Rzeszów drugi w rankingu perspektywicznych miast dla biznesu. Wyprzedził go tylko Szczecin

Najnowsze

Wszystkie

Balonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałem

Sport

Stal Rzeszów pokonała Polonię Piła 50:39 i zostaje w lidze

Sport

Kanadyjski Hercules i amerykański Globemaster w Jasionce

Bezpieczeństwo

Boguchwała: groził ratownikom śmiercią. 46-latek w areszcie

Bezpieczeństwo

Rzeszowski naukowiec uczy dzieci higieny cyfrowej za darmo

Kultura
AI

Alert RCB w Rzeszowie i na Podkarpaciu. Atak na Ukrainę

Bezpieczeństwo
AI

Wiar podmywa drogę pod Przemyślem. Jest przetarg na ratunek

Samorząd

4UniFest Reunion w Rzeszowie: Majki gwiazdą studenckiej nocy

Kultura

Rzeszów z lotu ptaka