Atak w opactwie w Jarosławiu. Ksiądz zginął, broniąc wiernych
Ksiądz Stanisław zginął w czwartek 24 września w opactwie sióstr benedyktynek w Jarosławiu, gdy próbował zamknąć kościelną kratę i odgrodzić wiernych od napastnika z nożem. 31-letni obywatel Ukrainy ranił łącznie pięć osób, w tym trzech duchownych. Policja zatrzymała go na miejscu, a miasto ogłosiło żałobę do końca tygodnia.
Pięcioro rannych, jeden zabity duchowny i zamknięty w czwartek przed południem teren klasztoru — tak wyglądał bilans ataku, do którego doszło 24 września około godziny 9:30 w opactwie sióstr benedyktynek przy ulicy Benedyktyńskiej 5 w Jarosławiu. O podstawowych faktach sprawy pisaliśmy w czwartek, teraz śledczy i świadkowie ujawniają przebieg dramatu oraz to, jak zginął ksiądz Stanisław.
Napastnik wykorzystał moment, gdy brama kompleksu była otwarta po wyjściu grupy młodzieży. Jak relacjonują siostry i reporterzy z miejsca, mężczyzna najpierw dobijał się do drzwi Ośrodka Kultury i Formacji Chrześcijańskiej, potem pojawił się w klasztornej kawiarni, a następnie wszedł do kościoła. Gdy usłyszał hałas, ksiądz Stanisław wyszedł z konfesjonału i zaczął zamykać kratę oddzielającą prezbiterium od wiernych. W tym momencie został ugodzony nożem.
Czytaj teżRCB odwołało nocny alert. Spokojnie na PodkarpaciuZaatakowany w konfesjonale, bronił wiernych za kratą
Prokuratura Okręgowa w Przemyślu potwierdziła, że jeden z księży został zaatakowany, gdy przebywał w konfesjonale. Świadkowie mówili reporterom, że sprawca kierował się przede wszystkim przeciwko duchownym i zadawał wiele ciosów długim nożem, jednak prokuratura na razie tego nie potwierdza. Według ustaleń śledczych narzędziem napaści był prawdopodobnie nóż zabrany z klasztornej kuchni.
W ataku rannych zostało łącznie pięć osób — czterech mężczyzn i kobieta. Wśród poszkodowanych jest trzech księży i dwie osoby świeckie. Drugi z duchownych jest w bardzo ciężkim stanie, przeszedł już dwie operacje. Pozostałe trzy osoby nie są zagrożone bezpośrednio, trafiły do szpitali w Jarosławiu, Przeworsku i Przemyślu. Śledczy zaprzeczyli krążącym w sieci doniesieniom o śmierci drugiej osoby.
Przyjechał nocą z Niemiec, alkomat wykazał 0,0 promila
Policja zatrzymała na miejscu 31-letniego obywatela Ukrainy. Funkcjonariusze zabezpieczyli nóż, a samego mężczyznę, który w trakcie zdarzenia zranił się między innymi w dłoń, przewieziono najpierw na szpitalny oddział ratunkowy, a potem do Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu.
Prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn przekazała, że badanie alkomatem dało wynik 0,0 promila, a krew pobrano do analizy na obecność środków odurzających. Śledczy ustalili, że podejrzany wjechał do Polski nocą z terenu Niemiec i jechał samochodem w kierunku przejścia granicznego w Korczowej. Granicy tam nie przekroczył, najpewniej z powodu czasowego zamknięcia przejścia, po czym z nieustalonych dotąd przyczyn pojechał do Jarosławia. Motyw działania pozostaje nieznany. Decyzja o przesłuchaniu zależy od opinii lekarzy, a zarzuty mają zostać przedstawione w ciągu 48 godzin.
Żałoba w Jarosławiu i sztab kryzysowy z wojewodą
Około godziny 11:00 w Urzędzie Miasta Jarosławia zebrał się sztab kryzysowy zwołany przez burmistrza Marcina Nazarewicza, z udziałem wojewody podkarpackiej Teresy Kubas-Hul. Władze ogłosiły żałobę do końca tygodnia i odwołały wszystkie imprezy publiczne. W pobliskich placówkach oświatowych odwołano zajęcia, a do powiatu ściągnięto dodatkowe siły policyjne.
Żadne z dzieci przebywających w opactwie ani uczęszczających do działającego przy nim przedszkola nie ucierpiało. Mieszkańcy od czwartkowego popołudnia przynoszą pod klasztor znicze. Wojewoda zaapelowała, by nie powielać niesprawdzonych informacji, wskazując, że w sieci pojawiły się między innymi nieprawdziwe doniesienia o jednej z osób poszkodowanych. Głos w sprawie zabrali też premier Donald Tusk, prezydent Karol Nawrocki i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, którzy złożyli kondolencje i zapowiedzieli surowe rozliczenie sprawcy.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Atak w opactwie w Jarosławiu. Ranni w ciężkim stanie
Dwie z czterech osób rannych w czwartkowym ataku nożownika na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu nadal przebywają w szpitalu w stanie ciężkim. Zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a 31-letni obywatel Ukrainy, który wjechał do Polski w nocy z Niemiec, do piątkowego poranka nie został przesłuchany.
Atak nożownika w klasztorze w Jarosławiu. Ksiądz nie żyje
W czwartek rano 24 września w Jarosławskim Opactwie przy ulicy Benedyktyńskiej 31-letni obywatel Ukrainy zaatakował nożem pięć osób. Zginął ksiądz Stanisław, a cztery kolejne osoby trafiły do szpitala. Napastnik został zatrzymany na miejscu, a prokuratura i policja ustalają przebieg i motywy ataku.
Atak w opactwie w Jarosławiu. Prokuratura ujawnia nowe fakty
Jeden ksiądz nie żyje, a cztery osoby trafiły do szpitali po czwartkowym ataku nożownika na terenie opactwa benedyktynek w Jarosławiu. Wieczorem 24 września prokuratura przedstawiła nowe ustalenia: 31-letni obywatel Ukrainy wjechał nocą z Niemiec, jechał na przejście w Korczowej, a narzędziem ataku był nóż z klasztornej kuchni. W mieście do końca tygodnia obowiązuje żałoba.