Rada Rzeszowa zgodziła się na bloki w miejscu wieży na Baranówce
Rada Miasta Rzeszowa podjęła uchwałę otwierającą drogę do budowy kaskadowych bloków w miejscu 64-metrowej wieży radiowo-telewizyjnej na Baranówce. Za wnioskiem spółki Emitel głosowało 15 radnych. Wciąż otwarta pozostaje jednak sprawa ochrony konserwatorskiej obiektu.
64-metrowa wieża radiowo-telewizyjna od dziesięcioleci góruje nad rzeszowską Baranówką, ale jej dni mogą być policzone. Rada Miasta Rzeszowa przyjęła uchwałę, która otwiera inwestorowi drogę do budowy mieszkań w miejscu charakterystycznej konstrukcji. Głosowanie nie zakończyło jednak sporu o przyszłość obiektu - toczy się bowiem osobne postępowanie w sprawie ochrony konserwatorskiej wieży.
Zielone światło dla inwestycji przy Boruty-Spiechowicza
Radni głosowali we wtorek nad uchwałą dotyczącą ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej oraz inwestycji towarzyszącej na nieruchomości przy ul. Boruty-Spiechowicza. Teren należy do spółki Emitel, a projekt zakłada budowę wielorodzinnego budynku mieszkalnego z usługami, garażem podziemnym, infrastrukturą techniczną oraz przebudowę stacji transformatorowej. Za przyjęciem uchwały zagłosowało 15 radnych, przeciw było 5, a dwóch wstrzymało się od głosu, co dało inwestycji formalne poparcie.
Sprawa nie dotyczy zwykłego pozwolenia na budowę. Emitel wystąpił o realizację przedsięwzięcia w trybie specustawy mieszkaniowej, znanej szerzej jako lex deweloper - wniosek złożono 15 kwietnia. Ta ścieżka pozwala budować mieszkania nawet tam, gdzie obowiązujący miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego nie przewiduje takiej funkcji, pod warunkiem spełnienia określonych wymogów.
Wątpliwości co do skali zabudowy
Kontrowersje budzi przede wszystkim parametr zabudowy. Z uzasadnienia uchwały wynika, że koncepcja zakłada nadziemną intensywność zabudowy na poziomie 2,72, podczas gdy wskaźnik wskazany w studium wynosi 1,8. Mniejszy ma być też udział powierzchni biologicznie czynnej - około 26 proc. wobec 40 proc. z dokumentów planistycznych. Nowy budynek ma mieć od 31 do 35 metrów wysokości, podczas gdy stojąca tam wieża z lat 70. mierzy aż 64 metry.
Autorzy uchwały argumentowali jednak, że studium dopuszcza dla tego obszaru zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, a zatem inwestycja nie jest sprzeczna z dokumentem pod względem funkcji. Wcześniej wniosek inwestora pozytywnie zaopiniowała Komisja Gospodarki Przestrzennej, co umożliwiło procedowanie sprawy na sesji.
Spór o tryb i pośpiech
Sam tryb procedowania stał się jednym z głównych tematów dyskusji. Radny Jacek Strojny z klubu Razem dla Rzeszowa ostro skrytykował lex deweloper, nazywając specustawę „patologią w polskim systemie prawnym dotyczącym zagospodarowania przestrzenią”. Z kolei architekt Maciej Łobos z pracowni MWM Architekci tłumaczył, że inwestor nie ma realnej możliwości skorzystania z procedury zintegrowanego planu inwestycyjnego, bo Rzeszów nie ma jeszcze planu ogólnego.
Jak wyjaśniano podczas sesji, czas odegrał kluczową rolę. Zmiany przepisów wchodzące w życie od 1 września sprawiają, że decyzja w sprawie tego miejsca musiała zapaść teraz - inaczej byłaby rozpatrywana według nowego prawa opartego o plan ogólny. Przeciwnicy uchwały przekonywali, że sprawa jest procedowana w pośpiechu i bez pełnego wyjaśnienia wątpliwości, a jej zwolennicy podkreślali, że działać należy szybko, by nie zablokować ważnej inwestycji mieszkaniowej.
Jak mają wyglądać bloki?
Nowy budynek ma być zupełnie inną konstrukcją niż typowy prosty blok. Projektanci MWM Architekci zdecydowali się na kaskadową formę, która - jak tłumaczył Łobos - ma ograniczać zacienianie sąsiedniej zabudowy i stworzyć nową dominantę w miejscu wieży. Projekt wykorzystuje prefabrykację, a forma ma nawiązywać do miejskich kamienic przez trójwymiarową elewację i arkady. - Mamy już powyżej uszu tych modernistycznych bloków, wśród których każdy jest taki sam - mówił architekt.
Kaskadowy układ ma dwa cele: zapewnienie światła i widoku nieba mieszkańcom sąsiednich bloków oraz stworzenie obiektu wyróżniającego się w tej części miasta. W parterze zaplanowano ciąg arkad z miejscami na lokale usługowe, sklepy i kawiarnie.
Los wieży w rękach konserwatora
Najbardziej emocjonalna część dyskusji dotyczyła samej wieży. Część mieszkańców i radnych uznaje ją za charakterystyczny punkt osiedla, który warto zachować - pojawiały się nawet pomysły tarasu widokowego czy objęcia obiektu ochroną konserwatorską. Przedstawiciel MWM Architekci jednoznacznie je skrytykował, oceniając, że maszt antenowy z lat 70. nie ma wyjątkowej wartości architektonicznej ani kulturowej, a jego stan techniczny wyklucza sensowną adaptację. - Za pięć lat rozleci się sam z siebie - kwitował.
Radny Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa zwracał jednak uwagę, że toczy się postępowanie w sprawie objęcia obiektu ochroną. Do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków trafił wniosek Stowarzyszenia Ochrony Architektury Powojennej o wpisanie wieży wraz z zapleczem do rejestru zabytków. Obrońcy obiektu przypominają też, że wieża została wpisana do Strategii Rozwoju Rzeszowa do 2035 roku jako dobro kultury współczesnej i pomnik żyjących pokoleń.
Kluczowe znaczenie ma zatem decyzja konserwatora. Rada Miasta dała inwestycji zielone światło, ale nie rozstrzygnęła, czy wieża powinna zostać objęta ochroną konserwatorską. To wynik tego odrębnego postępowania może jeszcze istotnie wpłynąć na dalsze losy charakterystycznego obiektu.
Kolejne kroki inwestycji
Przyjęcie uchwały to dopiero pierwszy etap. Emitel musi teraz uzyskać pozwolenie na budowę, a prezydent Konrad Fijołek zapowiedział dalsze negocjacje z inwestorem. Część radnych oczekiwała konkretnych korzyści dla mieszkańców osiedla, zwłaszcza w zakresie komunikacji i przestrzeni publicznej. - Na pewno będziemy negocjować - mówił prezydent, wskazując m.in. na możliwość rozmów o poprawie układu drogowego, w tym ul. Broniewskiego.
To jednak nie jest jeszcze elementem ostatecznie zatwierdzonego projektu. Dyskusja pokazała, że formalne zielone światło nie kończy sporu o przyszłość wieży, która dla jednych jest charakterystycznym elementem Baranówki od dekad, a dla innych - zużytym technicznie obiektem, który powinien ustąpić miejsca nowej architekturze.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Most na Wisłoku łączący Rzeszów z Boguchwałą bliżej realizacji
Rzeszowscy radni zgodzili się, by miasto przejęło od gminy Boguchwała realizację inwestycji, której kluczowym elementem będzie nowy most na Wisłoku. Przeprawa wraz z drogą ma połączyć ulicę Podkarpacką z osiedlem Budziwój i stworzyć alternatywną trasę, która odciąży najbardziej zatłoczone ulice południa miasta. Budowa jeszcze nie ruszy — najpierw samorządy muszą podpisać porozumienie i przygotować dokumentację.
IX LO w Rzeszowie: remont pełną parą, hala sportowa do 2028 r.
Remont i rozbudowa IX Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Orzeszkowej w Rzeszowie nabierają tempa. Wykonawca zakończył prace nad dachem i oknami, a w nowym segmencie szkoły powstaną dodatkowe sale lekcyjne, hala sportowa oraz miejsca schronienia dla mieszkańców. Inwestycja za ponad 40 mln zł ma zostać ukończona w 2028 roku.
Spółka Aquapark Rzeszów zarejestrowana w KRS. Jest prezes i rada nadzorcza
Miasto Rzeszów sfinalizowało formalności związane z utworzeniem spółki celowej odpowiedzialnej za budowę parku wodnego. 20 lipca Aquapark Rzeszów Sp. z o.o. został wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego, a jej prezesem został Roland Jakubowski – rzeszowski przedsiębiorca, menedżer i doktor nauk społecznych. Wraz z nim do rady nadzorczej weszły trzy osoby, a spółka ma za zadanie pozyskać finansowanie, nadzorować projekt i docelowo zarządzać jednym z największych obiektów rekreacyjnych na Podkarpaciu.