Rzeszów: chaos ws. biletów dla weteranów. Uchwała wróciła do komisji
Radni Rady Miasta Rzeszowa najpierw, niemal bez dyskusji, przegłosowali darmowe przejazdy komunikacją miejską dla wszystkich weteranów misji zagranicznych. Gdy głos zabrał skarbnik i przypomniał o rocznej dopłacie miasta do transportu publicznego, na sali wybuchł spór, a decyzję cofnięto. Po kilkudziesięciu minutach proceduralnej awantury projekt uchwały wrócił do komisji. Stawką są ulgi dla około 250 weteranów, o które od dwóch i pół roku apeluje płk Artur Chapski.
Wystarczyło kilkanaście minut, by rzeszowscy radni przyjęli jedną z bardziej wyczekiwanych przez środowiska wojskowe uchwał sierpniowej sesji i… sami ją zakwestionowali. Najpierw, niemal bez dyskusji, opowiedzieli się za rozszerzeniem bezpłatnych przejazdów MPK na wszystkich weteranów misji zagranicznych. Kiedy klamka zapadła, do głosu doszedł skarbnik miasta i przypomniał o 60 mln zł, które samorząd co roku dokłada do komunikacji zbiorowej. Od tego momentu obrady przestały przypominać rutynową procedurę, a zaczęły przypominać farsę.
Ekspresowe „tak” i pierwsze wątpliwości
Projekt przygotował radny Michał Wróbel z klubu Razem dla Rzeszowa. Zakładał, że z darmowych autobusów mogliby korzystać wszyscy weterani, którzy służyli poza granicami państwa — także ci bez uszczerbku na zdrowiu, bo dotąd uprawnienie przysługiwało wyłącznie weteranom poszkodowanym. Uchwałę poparło wszystkich 16 obecnych radnych; nikt nie zagłosował przeciw ani nie wstrzymał się od głosu.
Wtedy zabrał głos skarbnik Jacek Mróz. Zaznaczył, że miasto dopłaca do transportu publicznego kilkadziesiąt milionów złotych rocznie, a każda nowa grupa z ulgą tylko pogłębia deficyt. Wiceprezydent Marcin Deręgowski dodał, że wpływy ZTM z biletów są w tym roku już o 5 mln zł niższe, niż zakładał budżet. Radni zaczęli domagać się szacunków, a na jaw wyszedł też drugi problem: nikt nie potrafił wskazać, jak zweryfikować, kto faktycznie skorzystałby z ulgi.
Radna Marta Niewczas z Koalicji Obywatelskiej tłumaczyła, że podczas rozpatrywania punktu chciała zadać pytania, ale jej mikrofon nie zadziałał. – Dlaczego nie ma tak, że te osoby po prostu idą do MPK, dostają kartę weterana i my dzisiaj wiemy, ile z nich korzysta? – pytała, dodając, że uchwała podejmowana bez takich danych to w praktyce decyzja „co by było, gdyby”.
Dwa i pół roku walki o ulgę
Temat wraca na sesję nie po raz pierwszy. W lipcu 2026 roku na sali obrad emocjonalnie występował płk Artur Chapski, szef rzeszowskiego ośrodka Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji. Od dwóch i pół roku bezskutecznie zabiega o ulgi dla grupy około 250 weteranów i nie ukrywał rozgoryczenia.
– Odbijam się za każdym razem. Czy weterani są tylko wtedy potrzebni, gdy coś się dzieje, gdy jest zagrożenie, gdy potrzebujemy elektoratu albo chcemy być na zdjęciach? – pytał wtedy pułkownik. Wskazywał, że bezpłatne przejazdy dla weteranów od dawna działają m.in. w Warszawie, Przemyślu, Lublinie, Opolu i Poznaniu, podczas gdy Rzeszów — mimo stacjonującej tu 21. Brygady Strzelców Podhalańskich — pozostaje wyjątkiem.
Lipcowy apel nie doczekał się wówczas odpowiedzi, ale dał impuls do przygotowania projektu uchwały. Sierpniowa dyskusja pokazała jednak, że do rozstrzygnięcia wciąż daleko.
Reasumpcja zamiast decyzji
Gdy radni zrozumieli, co faktycznie przegłosowali, na sali rozpoczęła się karuzela wniosków formalnych. Najpierw, powołując się na usterkę systemu do głosowania i „nowe okoliczności”, przeprowadzono reasumpcję, czyli ponowne głosowanie. Chwilę później Marta Niewczas zgłosiła wniosek o odesłanie uchwały do dalszych prac w komisji, na co ostro zaprotestował autor projektu.
– Siedzimy na tej sali i mam nadzieję, że rozumiemy język polski. Nie ma prawnej możliwości skierowania tej uchwały do komisji po reasumpcji – denerwował się Michał Wróbel. Prawnicy urzędu miasta przyznawali jednak, że statut dopuszcza reasumpcję jedynie w określonych okolicznościach, co tylko podsyciło spór. Ostatecznie wniosek o skierowanie projektu do komisji przeszedł stosunkiem głosów 12 do 3.
Co dalej z projektem?
Uchwała nie zniknęła — trafiła do dalszych prac w komisji i wróci na obrady po przedstawieniu konkretnych szacunków finansowych oraz pomysłu na kontrolę beneficjentów. Dla środowisk weteranów to kolejne odroczenie decyzji, której — jak przypominają — inne polskie miasta nie miały wątpliwości podejmować.
Źródła
- Rzeszów News — Kuriozalna sesja w Rzeszowie. Radni najpierw zagłosowali, a potem zorientowali się, co uchwalili
- CzytajRzeszów.pl — Chaos na sesji. Radni podjęli uchwałę, a potem… skierowali ją do komisji
- Rzeszów News — 250 weteranów walczy o darmowe autobusy. Rzeszów mówi „nie”, choć inne miasta nie miały wątpliwości
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Autobus MPK najechał na volvo w Rzeszowie. Pasażer w szpitalu
W piątek 14 sierpnia przed południem na al. Powstańców Warszawy w Rzeszowie autobus MPK marki Solaris najechał na tył volvo, którym podróżowały 48-letnia kobieta i jej 18-letnia córka. W wyniku silnego uderzenia poszkodowany został 69-letni pasażer autobusu, którego zespół ratownictwa medycznego przewiózł do szpitala. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia; wstępnie wskazuje na zbyt małą odległość od poprzedzającego pojazdu. Obaj kierujący byli trzeźwi.
Wróbel: „Nie ufam prezydentowi”. Ile Rzeszów dopłaci do PCLA?
Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki ma zostać otwarte 7 listopada, a na ostatniej sesji radni zgodzili się dołożyć do inwestycji kolejne 3,3 mln zł. Michał Wróbel z Razem dla Rzeszowa pyta, ile miasto będzie dopłacać do stadionu w przyszłości, i stawia na sesji wniosek o referendum w sprawie odwołania prezydenta Konrada Fijołka.
Projekt MAKI z Rzeszowa na prestiżowej wystawie w Tokio
Koncepcja Międzynarodowej Areny Kultury i Integracji (MAKI), planowanej przy al. Józefa Piłsudskiego w Rzeszowie, trafiła na prestiżową wystawę GA INTERNATIONAL w tokijskiej GA Gallery. Projekt pracowni Kengo Kuma & Associates i polskiego zespołu Schick Architekci by TKHolding to jedyny projekt z Polski wśród 25 prezentowanych w Tokio. Obiekt o powierzchni ponad 28 tys. m² ma łączyć bibliotekę, sale koncertowe i przestrzenie społeczne pod jednym dachem.