Zderzenia na DK77 i w Krasnej. Ruch wahadłowy na Podkarpaciu
Dwa utrudnienia naraz pojawiły się w czwartek 24 września na podkarpackich drogach. Na drodze krajowej nr 77 na obwodnicy Stalowej Woli i Niska zderzyły się dwa auta osobowe, a w Krasnej na trasie Krosno–Rzeszów samochód wypadł z jezdni. W obu miejscach wprowadzono ruch wahadłowy, a służby zapowiadały kilkugodzinne utrudnienia.
Dwa miejsca na Podkarpaciu wymagały w czwartek 24 września popołudniowej interwencji służb drogowych. Około godz. 13:20 doszło do kolizji na drodze krajowej nr 77 na obwodnicy Stalowej Woli i Niska, a przed godz. 14 służby pracowały już w Krasnej pod Krosnem. W obu punktach auta zajmowały jezdnię, dlatego wprowadzono ruch wahadłowy.
Na obwodnicy Stalowej Woli i Niska zderzyły się dwa samochody osobowe. Policja skierowała kierowców na objazd wahadłowy jednym pasem i zapowiedziała, że utrudnienia mogą potrwać około dwóch godzin. W pierwszych komunikatach nie było informacji o osobach poszkodowanych w tym zdarzeniu.
Czytaj teżAtak nożownika w Jarosławiu. Ksiądz nie żyje, cztery osoby ranneW Krasnej auto uderzyło w przepust, dwie osoby ranne
Groźniej wyglądała sytuacja w Krasnej na trasie Krosno–Rzeszów. Według serwisu Nowiny24 osobówka zjechała tam do rowu i uderzyła w przepust. Dwie osoby zostały poszkodowane. Na miejscu ruch także odbywał się wahadłowo, a samochodami kierowała straż pożarna.
To właśnie zdarzenie w Krasnej było jedynym z czwartkowych popołudniowych incydentów, w którym potwierdzono rannych. Pozostałe kolizje opisywane tego dnia przez służby skończyły się na uszkodzonych pojazdach.
Czwartek serią kolizji, policja liczy kolejne zgłoszenia
Czwartek okazał się wyjątkowo pracowity dla podkarpackich patroli. Jak przekazał mediom Bartosz Wilk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, tuż po godz. 14 na DK94 w Mirocinie zderzyły się audi i toyota, a po godz. 13 na ul. Naruszewicza w Stalowej Woli — opel i audi. W obu przypadkach, jak dodał, nikt nie ucierpiał.
Funkcjonariusze pracowali też rano około godz. 10 na DK94 w Dębicy, gdzie — według wstępnych ustaleń — kierująca mazdą podczas włączania się do ruchu nie ustąpiła pierwszeństwa citroenowi. Tam również obeszło się bez obrażeń. Kierowcy podróżujący między Rzeszowem, Krosnem a północą województwa musieli więc w czwartek liczyć się z korkami i wydłużonym czasem przejazdu.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Samolot szkoleniowy awaryjnie lądował w Turbi. Nikt nie ucierpiał
W niedzielę 30 sierpnia na lotnisku w Turbi pod Stalową Wolą doszło do groźnego zdarzenia lotniczego. Podczas ćwiczenia awaryjnego lądowania zgasł silnik samolotu PZL-110 Koliber, a maszyna osiadła na polu kilkaset metrów za pasem startowym. Na pokładzie byli 18-letni kandydat na pilota i jego instruktor — obaj opuścili samolot o własnych siłach, bez obrażeń. Przyczyny wypadku zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego w Turbi. Bez rannych
W niedzielę 30 sierpnia w Turbi w powiecie stalowowolskim samolot szkoleniowy PZL-110 Koliber awaryjnie lądował na polu około 400 metrów od lotniska Aeroklubu Stalowowolskiego. Na pokładzie znajdowało się dwóch mężczyzn – 18-letni kandydat na pilota i jego instruktor. Obaj opuścili maszynę o własnych siłach, a ratownicy nie stwierdzili u nich obrażeń. Okoliczności zdarzenia wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Balonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałem
Kolorowe czasze nad Krosnem i okolicznymi miejscowościami widać było w czwartek 24 września od wczesnego rana. Załogi startowały między 6:00 a 6:45 z kilku punktów w regionie, a trasa prowadziła nad krośnieńskie lotnisko w stronę Haczowa. To przedostatni dzień XXVI Balonowych Mistrzostw Świata, w których o tytuł walczy ponad setka pilotów z 32 krajów.