Samolot szkoleniowy awaryjnie lądował w Turbi. Nikt nie ucierpiał
W niedzielę 30 sierpnia na lotnisku w Turbi pod Stalową Wolą doszło do groźnego zdarzenia lotniczego. Podczas ćwiczenia awaryjnego lądowania zgasł silnik samolotu PZL-110 Koliber, a maszyna osiadła na polu kilkaset metrów za pasem startowym. Na pokładzie byli 18-letni kandydat na pilota i jego instruktor — obaj opuścili samolot o własnych siłach, bez obrażeń. Przyczyny wypadku zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Niedzielne popołudnie nad Turbią mogło zakończyć się tragicznie. Podczas rutynowego lotu szkoleniowego zgasł silnik niewielkiego samolotu, a maszyna osiadła na polu kilkaset metrów za pasem startowym. Na pokładzie był 18-letni kandydat na pilota oraz jego instruktor — obaj wyszli z samolotu o własnych siłach i nie wymagali pomocy medycznej.
Silnik zgasł podczas ćwiczenia awaryjnego lądowania
Do zdarzenia doszło w niedzielę 30 sierpnia około godziny 16.00 na lotnisku Aeroklubu Stalowowolskiego w Turbi, kilka kilometrów od Stalowej Woli. Za sterami jednosilnikowego PZL-110 Koliber (rejestracja SP-ARM) siedział 18-latek szkolący się do uzyskania uprawnień pilota, a obok niego około 60-letni instruktor. Jak wynika z informacji służb, załoga ćwiczyła wówczas procedurę awaryjnego lądowania.
Czytaj teżBoguchwała: groził ratownikom śmiercią. 46-latek w areszciePodczas niskiego przelotu nad lotniskiem kursant zwiększył moc silnika, aby poderwać maszynę. W pewnym momencie silnik zgasł — według wstępnych ustaleń stało się to na wysokości około 200 metrów. Samolot spadł na pole oddalone o 400–500 metrów od pasa startowego.
Służby na miejscu. Obaj piloci opuścili maszynę samodzielnie
Zgłoszenie na numer alarmowy 112 wpłynęło tuż przed godziną 16.00. Na miejsce skierowano kilkanaście zastępów straży pożarnej, dwa patrole policji oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego. Jak przekazał Polskiemu Radiu Rzeszów mł. asp. Patrycja Guzd ze stalowowolskiej policji, w czasie lotu doszło do awarii silnika. Potwierdzenie zdarzenia nadeszło też z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
„To było awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego. Na miejscu są strażacy i załoga ratownictwa medycznego, prowadzone są działania” — poinformował zespół prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Najważniejsza okazała się informacja o stanie załogi: zarówno 18-latek, jak i instruktor samodzielnie opuścili uszkodzoną maszynę. Po wstępnym przebadaniu przez ratowników okazało się, że nie odnieśli obrażeń i nie wymagają hospitalizacji. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i odłączyli silnik, a policjanci rozpoczęli czynności mające ustalić dokładny przebieg wypadku.
Komisja zbada przyczyny awarii
O wypadku została powiadomiona Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Jej przedstawiciele mają przyjechać do Turbi w poniedziałek 31 sierpnia, aby ustalić przyczyny zgaśnięcia silnika i dokładne okoliczności zdarzenia. Według informacji przekazanej przez rzecznik prasową Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli, komisja została poinformowana o wypadku i przeprowadzi czynności na miejscu.
Lotnisko w Turbi to obiekt Aeroklubu Stalowowolskiego, wykorzystywany m.in. do lotów szkoleniowych i sportowych. W 2023 roku to samo miejsce było areną podobnego incydentu, gdy samolot uderzył o płytę lotniska podczas symulacji awaryjnego lądowania — tamten przypadek był jednak ćwiczeniem służb, a nie realnym wypadkiem.
Co warto wiedzieć
Czy w zdarzeniu ktoś ucierpiał? Nie. Zarówno kursant, jak i instruktor opuścili samolot o własnych siłach i nie wymagali hospitalizacji.
Co to za maszyna? PZL-110 Koliber to polski, dwumiejscowy samolot jednosilnikowy, popularny w szkoleniu lotniczym i w działalności aeroklubów.
Kto wyjaśni przyczyny zdarzenia? Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych — jej eksperci mają pojawić się w Turbi w poniedziałek 31 sierpnia.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego w Turbi. Bez rannych
W niedzielę 30 sierpnia w Turbi w powiecie stalowowolskim samolot szkoleniowy PZL-110 Koliber awaryjnie lądował na polu około 400 metrów od lotniska Aeroklubu Stalowowolskiego. Na pokładzie znajdowało się dwóch mężczyzn – 18-letni kandydat na pilota i jego instruktor. Obaj opuścili maszynę o własnych siłach, a ratownicy nie stwierdzili u nich obrażeń. Okoliczności zdarzenia wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
Rzeszów: cofnęła mustangiem w volvo i odjechała. Policja szuka świadków
Funkcjonariusze z Rzeszowa proszą o pomoc w ustaleniu sprawczyni kolizji na ul. Architektów. 8 września około godz. 12.10 kierująca fordem mustangiem, cofając, miała uszkodzić zaparkowane volvo, a potem odjechała. Osoby, które widziały zdarzenie lub mają o nim wiedzę, mogą zgłosić się do komendy przy ul. Wołyńskiej 1.
Kanadyjski Hercules i amerykański Globemaster w Jasionce
Dwa ciężkie wojskowe transportowce znalazły się jednego dnia na płycie lotniska Rzeszów-Jasionka. Kanadyjski CC-130J Super Hercules przyleciał 21 września z Francji i odleciał 23 września do Niemiec, a amerykański C-17A Globemaster III pojawił się 23 września z USA. Loty potwierdzają rolę podrzeszowskiego portu jako głównego węzła zachodniej logistyki dla Ukrainy.