Czwartek, 24 września · Powiat rzeszowski

Czwartek, 24 wrześniaPowiat rzeszowski

Awaryjne lądowanie samolotu szkoleniowego w Turbi. Bez rannych

W niedzielę 30 sierpnia w Turbi w powiecie stalowowolskim samolot szkoleniowy PZL-110 Koliber awaryjnie lądował na polu około 400 metrów od lotniska Aeroklubu Stalowowolskiego. Na pokładzie znajdowało się dwóch mężczyzn – 18-letni kandydat na pilota i jego instruktor. Obaj opuścili maszynę o własnych siłach, a ratownicy nie stwierdzili u nich obrażeń. Okoliczności zdarzenia wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.

Niedzielne popołudnie na lotnisku Aeroklubu Stalowowolskiego w Turbi zamieniło się w dramatyczne minuty. Ćwiczący awaryjne lądowania samolot szkoleniowy PZL-110 Koliber stracił moc silnika podczas niskiego przelotu i spadł na pole zaledwie kilkaset metrów od pasa. Na pokładzie była dwuosobowa załoga – młody kandydat na pilota i jego doświadczony instruktor. Obaj wydostali się z maszyny o własnych siłach i nie odnieśli obrażeń.

Twarde lądowanie po awarii silnika

Do zdarzenia doszło w niedzielę 30 sierpnia około godziny 16.00. Zgłoszenie o samolocie, który wylądował na polu w Turbi w powiecie stalowowolskim, strażacy otrzymali kilkanaście minut później. Jak wynika z ustaleń lokalnego portalu stalowka.net, przytaczanych przez ogólnopolskie media, maszyna wykonywała lot szkoleniowy – na jej pokładzie znajdował się 18-letni kandydat na pilota oraz 60-letni instruktor.

Czytaj teżBoguchwała: groził ratownikom śmiercią. 46-latek w areszcie

Według relacji przebiegu zdarzenia, gdy załoga wykonywała niski przelot nad lotniskiem, młody mężczyzna zwiększył obroty silnika do maksymalnych, chcąc poderwać maszynę do góry. W pewnym momencie silnik zgasł, a samolot zaczął opadać. Maszyna osiadła na polu w odległości około 400 metrów od lotniska – na szczęście obaj mężczyźni wyszli z niej o własnych siłach. Mł. asp. Patrycja Guzd ze stalowowolskiej policji przekazała Polskiemu Radiu Rzeszów, że w trakcie lotu w maszynie wyłączył się silnik, a samolot następnie spadł na ziemię.

Siedem zastępów straży i dwie karetki na miejscu

Służby ratunkowe zadziałały natychmiast. Na miejsce skierowano siedem zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz policyjne patrole. Jak poinformował mł. bryg. Krystian Bąk, rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Stalowej Woli, obaj mężczyźni trafili pod opiekę ratowników – przebadano ich na miejscu i żaden nie wymagał przewiezienia do szpitala.

Samolot osiadł na polu w sąsiedztwie zabudowań wsi. Strażacy odłączyli silnik oraz akumulator maszyny, zabezpieczyli miejsce i przekazali je policjantom, którzy prowadzą czynności wyjaśniające. Na szczęście nie doszło do pożaru ani wycieku paliwa, a sama konstrukcja samolotu wytrzymała twarde zetknięcie z ziemią.

Śledztwo PKBWL i kontekst

O awaryjnym lądowaniu powiadomiono Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Jej eksperci mają pojawić się w Turbi w poniedziałek 31 sierpnia, by ustalić przyczynę awarii silnika i dokładny przebieg zdarzenia. Ostateczna ocena, czy decyzje podjęte w powietrzu były prawidłowe, będzie należeć właśnie do lotniczych śledczych.

To nie pierwszy taki incydent na Podkarpaciu w ostatnich tygodniach. Pod koniec lipca awionetka Tecnam P2008-JC musiała awaryjnie lądować w polu kukurydzy w Straszęcinie w powiecie dębickim, gdy w jej wnętrzu wybuchł pożar. Pilot i pasażerka opuścili wtedy maszynę bez szwanku, a przebieg wypadku szczegółowo opisał opublikowany w sierpniu raport komisji. Oba zdarzenia przypominają, jak istotne w lotnictwie szkolnym są procedury awaryjne i spokojna, szybka decyzja załogi.

Co zrobić, gdy widzisz awaryjne lądowanie

Mieszkańcy okolic lotnisk mogą kiedyś znaleźć się w pobliżu podobnego zdarzenia. Warto wtedy pamiętać o kilku zasadach:

  • Zachowaj bezpieczny dystans – nie podchodź do maszyny i nie dotykaj jej; po twardym lądowaniu może dojść do pożaru lub wycieku paliwa.
  • Zadzwoń na numer alarmowy 112 i podaj jak najdokładniejszą lokalizację oraz to, co widziałeś.
  • Nie przecinaj drogi służbom – strażacy, ratownicy i policja potrzebują swobodnego dojazdu do miejsca zdarzenia.
  • Nie publikuj nagrań z poszkodowanymi w sieci – to kwestia godności prywatnej osób i obowiązujących przepisów.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Bezpieczeństwo

Cały dział
AI

Alert RCB w Rzeszowie i na Podkarpaciu. Atak na Ukrainę

Szczepienie lisów na Podkarpaciu. Rusza akcja 3 września

Wypadek trzech aut na drodze 866 między Dachnowem a Lubaczowem

Dachowanie Volvo i Skody na DW 855 w Zaklikowie

Najnowsze

Wszystkie

Drzeworyt płazowski w Rzeszowie. Premiera matrycy św. Onufrego

Kultura

Giełda pracy dla osób z niepełnosprawnościami w Rzeszowie

Gospodarka

Balonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałem

Sport

Ceny paliw w Rzeszowie. Ile kosztuje benzyna i diesel?

Gospodarka

Weekend w Rzeszowie: deszczowy piątek, potem do 19 stopni

Wydarzenia

Stal Rzeszów pokonała Polonię Piła 50:39 i zostaje w lidze

Sport

Rzeszowski naukowiec uczy dzieci higieny cyfrowej za darmo

Kultura
AI

Pogoda w Rzeszowie 24 września: pochmurno, 15 stopni

Wydarzenia

Rzeszów z lotu ptaka