Ćwiczenia CBRN w Zespole Szkół Ekonomicznych w Rzeszowie
W piątek rano w Zespole Szkół Ekonomicznych przy ulicy Hoffmanowej w Rzeszowie odbyły się niezapowiedziane ćwiczenia służb na wypadek zagrożenia chemicznego. Do akcji zaangażowano wojskowych saperów, straż pożarną, policję, straż miejską i pogotowie ratunkowe, a ze szkoły ewakuowano ponad 130 uczniów i pracowników. Ćwiczenia miały sprawdzić, jak placówka i służby radzą sobie z zagrożeniem typu CBRN.
W piątkowy poranek przy ulicy Hoffmanowej w Rzeszowie przeprowadzono niezapowiedziane ćwiczenia służb na wypadek zagrożenia chemicznego. W Zespole Szkół Ekonomicznych zasymulowano zadymienie budynku, które miało imitować obecność niebezpiecznej substancji, a w akcję zaangażowano wojskowych saperów, strażaków, policję, straż miejską i pogotowie ratunkowe.
Saperzy przeszukali budynek w maskach i kombinezonach
Z relacji świadków wynika, że w szkole pojawił się dym, co okazało się elementem symulacji. Do budynku weszli wojskowi saperzy wyposażeni w maski i stroje ochronne, a wokół placówki rozlokowały się pozostałe służby. Teren przy bramie wjazdowej częściowo odgrodzono taśmą, a na miejscu pojawiły się wozy strażackie, wojskowa ciężarówka, karetka pogotowia oraz radiowóz policji. Jak podał Super Nowości, w działaniach uczestniczyła również straż miejska, a obecność wojska wiązała się z bliskim sąsiedztwem jednostki wojskowej.
Czytaj teżWypadki przy pracy na Podkarpaciu: 1395 poszkodowanych w 2026 r.Ponad 130 osób ewakuowano w okolice kościoła
Równolegle z działaniami saperów ze szkoły ewakuowano ponad 130 uczniów i pracowników — taką liczbę podał portal Super Nowości, powołując się na koordynatora ewakuacji Artura Woźnego. Młodzież i nauczyciele opuścili budynek spokojnie i przeszli w okolice kościoła przy ulicy Reformackiej. „Wszystko przebiegło bardzo sprawnie (…) musimy być gotowi na różne scenariusze” — relacjonował Woźny, cytowany przez Super Nowości.
Rzeszów News przytacza z kolei relację czytelniczki, która obserwowała zdarzenie: uczniowie mieli zachowywać się bardzo spokojnie, przechodząc za róg ulicy.
Straż pożarna: to ćwiczenia związane z zagrożeniami CBRN
Oficer prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie Jan Czerwonka potwierdził, że akcja dotyczyła procedur na wypadek zagrożeń CBRN, czyli chemicznych, biologicznych, radiologicznych lub nuklearnych. Ratownicy z Podkarpackiego Centrum Ratownictwa Medycznego rozstawili przed szkołą nosze transportowe, przygotowując się do symulowanego transportu poszkodowanego w pobliżu ambulansu i wozu strażackiego.
Po zakończeniu ćwiczeń zarządzono powrót uczniów do budynku. Tego typu działania obejmują zwykle kilka etapów: rozpoznanie zagrożenia za pomocą detektorów, użycie sprzętu ochronnego przez ratowników, ewakuację i segregację medyczną poszkodowanych, dekontaminację oraz procedury medyczne prowadzone w warunkach skażenia.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Pożar przy Broniewskiego w Rzeszowie: płonęła elewacja bloku na Baranówce
W piątek 25 września przed południem strażacy walczyli z pożarem bloku przy ul. Broniewskiego 28A na rzeszowskiej Baranówce. Ogień z pozostałości po pracach budowlanych przeniósł się na elewację, a klatka schodowa wypełniła się dymem. Pożar szybko ugaszono, ok. 50 mieszkańców ewakuowano, a dwie osoby zajęło się pogotowie.
Rzeszów: 2,32 promila u kierowcy motoroweru, wjechał do rowu
Na ulicy Załęskiej w Rzeszowie 52-letni mężczyzna stracił panowanie nad motorowerem i wjechał do rowu, doznając niegroźnych obrażeń. Badanie wykazało u niego 2,32 promila alkoholu, a o zdarzeniu policję powiadomił świadek. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
58-latek pijany za kółkiem w Borku Starym mimo dwóch zakazów
W Borku Starym pod Rzeszowem policjanci zatrzymali 58-letniego kierowcę Volkswagena, który prowadził samochód z ponad 2 promilami alkoholu w organizmie, mimo że obowiązywały go dwa dożywotnie zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące, a mężczyźnie grozi do 5 lat więzienia.