Stal Rzeszów rozbita u siebie. Chrobry Głogów wygrał 5:1 na inaugurację
Trzy tysiące kibiców zgromadzonych na Stadionie Miejskim w Rzeszowie liczyło na udane otwarcie nowego sezonu, a tymczasem już od pierwszego gwizdka zobaczyli zapowiedź czegoś zupełnie innego. Stal Rzeszów przegrała z Chrobrym Głogów 1:5 w pierwszej kolejce Betclic 1 Ligi, notując najwyższą porażkę od czasu powrotu na zaplecze Ekstraklasy. Kluczowy moment nastąpił tuż przed przerwą i tuż po niej, gdy goście zdobyli trzy bramki w sześć minut, a Brazylijczyk Jonathan Junior zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje, zanim w 84. minucie opuścił boisko po czerwonej kartce. Trener Marek Zub przyznał po meczu, że choć rywal był lepszy, to o rozmiarach porażki zadecydowały przede wszystkim błędy własne zespołu.
Gdy w 13. minucie piłka po strzale Kelechukwu Ibe-Tortiego odbiła się od słupka bramki strzeżonej przez Swiatosława Waniwskiego, nikt jeszcze nie przypuszczał, że to zapowiedź koszmarnej inauguracji. Stal Rzeszów w pierwszym meczu sezonu 2026/2027 Betclic 1 Ligi przegrała na własnym stadionie z Chrobrym Głogów 1:5, a wynik mógł być jeszcze wyższy, gdyby goście celniej egzekwowali swoje okazje.
Pierwsza połowa niewykorzystanych szans
Przed przerwą obraz gry nie wskazywał na taki obrót spraw. Gospodarze, prowadzeni przez Marka Zuba, stworzyli sobie dwie doskonałe sytuacje, w których Jonathan Junior mógł otworzyć wynik. W 22. minucie Brazylijczyk główkował po dośrodkowaniu Kacpra Masiaka, ale Krzysztof Bąkowski zdołał wybić piłkę. Kilkanaście minut później Junior znalazł się w sytuacji sam na sam, ponownie przegrywając pojedynek z golkiperem Chrobrego, który skutecznie interweniował poza własnym polem karnym.
Czytaj teżBalonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałemZe strony przyjezdnych najgroźniej było w 13. minucie, gdy Ibe-Torti trafił w słupek, oraz w 26. minucie, gdy płaski strzał Jakuba Grica z rzutu wolnego sparował Waniwski. W 40. minucie Robert Mandrysz uderzył nad poprzeczką i wydawało się, że zespoły zejdą na przerwę przy bezbramkowym remisie.
Stało się inaczej. W doliczonym czasie pierwszej połowy strata piłki przez gospodarzy na własnej połowie uruchomiła kontratak gości. Podanie Radosława Bąka — byłego zawodnika Resovii — wykorzystał Jehor Szarabura i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. To był cios, po którym rzeszowianie nie zdołali się już podnieść.
Lawina bramek po zmianie stron
Druga połowa zaczęła się tak, jak pierwsza się skończyła — od gola dla Chrobrego. Piłkę na własnej połowie stracił Filip Wolski i po krótkiej wymianie podań Szarabura skompletował dublet już w 46. minucie. Pięć minut później Ibe-Torti z kilku metrów dopełnił formalności na 3:0. Trzy bramki w sześć minut rzeczywistego czasu gry złamały psychikę rzeszowskiego zespołu.
Rzeszowianie obudzili się w 54. minucie, gdy świetnym strzałem popisał się Ksawery Kukułka, ale Bąkowski znów interweniował na najwyższym poziomie. Po wykonaniu rzutu rożnego sędzia Sebastian Krasny — za namową VAR — podyktował rzut karny za zagranie ręką obrońcy gości. Jonathan Junior w 58. minucie pewnym strzałem z jedenastu metrów pokonał Bąkowskiego i zmniejszył straty do 1:3.
Przez kolejne pół godziny Stal próbowała odrabiać straty, napędzana dopingiem trybun. Próby Seana Gossa i Marcina Listkowskiego lądowały w rękach bramkarza, a uderzenie głową Sebastiana Strózika po drugiej stronie minimalnie minęło cel. Losy meczu rozstrzygnęły się definitywnie w 84. minucie — Jonathan Junior, który od 76. minuty był już na żółtej kartce, otrzymał drugą za faul i opuścił boisko.
Ostatnie ciosy w doliczonym czasie
Gra w osłabieniu zemściła się w końcówce. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Kamil Grzelak podwyższył na 4:1, a w doliczonym Jakub Lis ustalił wynik na 5:1. Dla Chrobrego Głogów to historyczne pierwsze zwycięstwo przy Hetmańskiej — i to od razu w takim stylu, który dał drużynie trenera Łukasza Becelli pozycję lidera tabeli po pierwszej kolejce.
Trener Zub: Wynik nie odzwierciedla obrazu gry
— Wynik absolutnie nie odzwierciedla tego, że byliśmy aż tak słabi na tle Chrobrego. Przeciwnik przeważał w wielu momentach i w kilku istotnych dla wyniku aspektach, ale na rozmiary porażki wpłynęły przede wszystkim nasze błędy — mówił po meczu trener Marek Zub.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę na kluczowe problemy: popełnialiśmy podstawowe, kardynalne błędy, traciliśmy piłkę podczas wyprowadzania akcji w bardzo niebezpiecznych miejscach. Zaznaczył również, że niewykorzystane sytuacje z pierwszej połowy mogły odmienić losy spotkania: gdyby zdobyliśmy bramkę i schodzili do szatni z korzystniejszym wynikiem, mecz mógłby wyglądać zupełnie inaczej.
Na pocieszenie — mimo wysokiej porażki 3125 kibiców, w tym 21 gości, wspierało drużynę do ostatniego gwizdka. — Kibice trzymali poziom do ostatniej minuty, a po meczu podziękowali zawodnikom za walkę — przyznał Zub.
Co dalej? Kalendarium najbliższych meczów
Stal Rzeszów po pierwszej kolejce zamyka ligową tabelę z zerowym dorobkiem punktowym i bilansem bramkowym 1:5. Przed zespołem trzy wyjazdy z rzędu — nie będzie łatwo o szybki powrót do formy:
- 1 sierpnia 2026, 15:30 — wyjazd do Arki Gdynia (2. kolejka)
- 8 sierpnia 2026, 15:30 — wyjazd do Stali Mielec (3. kolejka)
- 14 sierpnia 2026, 18:00 — wyjazd do Pogoni Grodzisk Mazowiecki (4. kolejka)
- 24 sierpnia 2026, 19:00 — domowy mecz z Ruchem Chorzów (5. kolejka)
Najbliższa sobota pokaże, czy inauguracyjna porażka była wypadkiem przy pracy, czy zapowiedzią dłuższego kryzysu. Arka Gdynia w pierwszej kolejce wygrała na wyjeździe z Odrą Opole 1:0, więc na własnym boisku będzie groźnym rywalem.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Marvin Rittmuller wzmacnia Stal Rzeszów. Były gracz 2. Bundesligi podpisał roczny kontrakt
Stal Rzeszów kontynuuje wzmacnianie składu w letnim oknie transferowym. Nowym zawodnikiem pierwszoligowego klubu został Marvin Rittmuller, 27-letni niemiecki piłkarz, który ma za sobą 85 występów w 2. Bundeslidze i awans do najwyższej klasy rozgrywkowej z Heidenheim. Kontrakt z obrońcą, mogącym grać również na skrzydle, obowiązuje przez rok.
Marvin Rittmuller nowym obrońcą Stali Rzeszów. Transfer z TSV 1860 Monachium
Stal Rzeszów w letnim oknie transferowym nie zwalnia tempa. Zaledwie dzień po ogłoszeniu transferu Aleksandra Buksy klub poinformował o pozyskaniu **Marvina Rittmullera** – niemieckiego prawego obrońcy, który ostatnie sezony spędził w barwach **TSV 1860 Monachium**, jednego z najbardziej utytułowanych klubów w historii niemieckiej piłki. Nowy nabytek związał się z pierwszoligowcem kontraktem obowiązującym do 30 czerwca 2027 roku.
Marvin Rittmuller nowym piłkarzem Stali Rzeszów. Niemiec z przeszłością w 2. Bundeslidze
Stal Rzeszów kontynuuje letnie wzmacnianie składu przed nowym sezonem Betclic 1 Ligi. Do zespołu dołączył Marvin Rittmuller, 27-letni niemiecki piłkarz, który ostatnio występował w TSV 1860 Monachium. Związał się z klubem roczną umową, a w kadrze otrzymał koszulkę z numerem 27. To kolejny transfer rzeszowian w tym oknie po pozyskaniu Aleksandra Buksy.