Sandecja rozbiła Resovię 3:0. Dublet Brenkusa w Rzeszowie
W meczu otwierającym 6. kolejkę Betclic 2. Ligi Sandecja Nowy Sącz pewnie pokonała w Rzeszowie miejscową Resovię 3:0. Dublet zanotował Adam Brenkus, a jedną bramkę dołożył młodzieżowiec Marcel Płocica. Dzięki kompletowi punktów biało-czarni awansowali na 3. miejsce w tabeli, a rzeszowianie ponieśli czwartą porażkę w sezonie.
W piątek 28 sierpnia Sandecja Nowy Sącz wróciła z Rzeszowa z kompletem punktów, pewnie pokonując Resovię Rzeszów 3:0 w meczu otwierającym 6. kolejkę Betclic 2. Ligi. To najlepsza możliwa odpowiedź na krytykę, która spadła na biało-czarnych po ostatnim spotkaniu w Nowym Sączu — tym razem zespół zagrał z polotem i przywiózł z Podkarpacia trzybramkową przewagę.
Dublet Brenkusa i trafienie Płocicy
Pierwsza połowa nie zapowiadała jednostronnego widowiska. Gospodarze grali przyzwoicie i do końca tej części gry dotrzymywali kroku rywalowi, ale tuż przed przerwą arbiter podyktował rzut karny dla gości. Pewnym egzekutorem okazał się Adam Brenkus, który w 45. minucie wyprowadził Sandecję na prowadzenie i całkowicie odmienił obraz pojedynku.
Czytaj teżBalonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałemPo zmianie stron biało-czarni kontrolowali przebieg spotkania. W 49. minucie przewagę podwyższył młodzieżowiec Marcel Płocica, a dziesięć minut później dublet skompletował Adam Brenkus, ustalając wynik na 3:0. Słowacki napastnik zakończył wieczór z dwoma golami i asystą, zasłużenie wybierając się na bohatera meczu. Sędzia Dawid Wiśniewski pokazał żółte kartki Mateuszowi Geniecowi, Javierowi Mateo Ortízowi i Jakubowi Letniowskiemu po stronie rzeszowian oraz Adrianowi Dankowi i Kamilowi Ogorzałemu u gości.
Kuzera o kontrowersyjnej decyzji
Dla Resovii to już czwarta porażka w tym sezonie, a rzeszowianie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach — do tego meczu przystępowali zresztą po dwóch remisach z rzędu. Atmosferę po spotkaniu podgrzała decyzja o rzucie karnym. – Decyzja sędziego wypacza wynik meczu – mówił po końcowym gwizdku szkoleniowiec Resovii Kamil Kuzera, nie kryjąc rozgoryczenia losem pojedynku, który rozstrzygnął się w dużej mierze w końcówce pierwszej połowy i na początku drugiej.
Sandecja w czołówce tabeli, przed nią Puchar Polski
Dzięki trzem punktom Sandecja po piątkowych meczach awansowała na 3. miejsce w tabeli z dorobkiem 11 punktów, umacniając pozycję w czołówce po dobrym starcie rozgrywek. Zespół nie ma jednak czasu na odpoczynek — już we wtorek 1 września zmierzy się w Pucharze Polski z Polonią Środa Wielkopolska (początek o 19.00), a 5 września czeka go ligowy wyjazd do Nowego Targu. Dla kibiców z Nowego Sącza to okazja, by sprawdzić, czy dobra passa biało-czarnych to trwały trend, czy jedynie udany epizod.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Resovia – Sandecja 0:3. Kuzera: „Takie decyzje zabijają mecz”
Resovia Rzeszów nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie Betclic 2. Ligi. W piątkowy wieczór na własnym stadionie przegrała z Sandecją Nowy Sącz 0:3, a kluczowy okazał się kontrowersyjny rzut karny dla gości tuż przed przerwą. Trener gospodarzy Kamil Kuzera, ukarany czerwoną kartką, ostro skrytykował decyzję arbitra, ale przyznał, że jego zespół sam zawalił mecz. Sandecja dzięki wygranej wskoczyła na 3. miejsce w tabeli, a rzeszowianie pozostają w strefie spadkowej.
Race na meczu Resovii z Sandecją. Policja szuka sprawców
Mecz 6. kolejki Betclic 2. Ligi pomiędzy Resovią Rzeszów a Sandecją Nowy Sącz, rozegrany 28 sierpnia na Stadionie Miejskim „Stal” w Rzeszowie, przebiegł bez poważniejszych zakłóceń porządku publicznego. Jedynym incydentem było odpalenie rac świetlnych przez kibiców gospodarzy — zdarzenie zarejestrowała policja, która teraz analizuje nagrania, by ustalić sprawców. W zabezpieczeniu meczu, przegranego przez „Pasiaków” 0:3, uczestniczyli funkcjonariusze z Rzeszowa i innych jednostek garnizonu podkarpackiego.
Puchar Polski: Stal Rzeszów zagra dziś z Podbeskidziem
Piłkarze Marka Zuba chcą pójść za ciosem po pierwszym w tym sezonie zwycięstwie w lidze. We wtorek o 19.00 przy ulicy Hetmańskiej rzeszowianie podejmą Podbeskidzie Bielsko-Biała w I rundzie Pucharu Polski, a stawką będzie awans do 1/16 finału rozgrywek. Spotkanie pokaże PZPN+.