Race na meczu Resovii z Sandecją. Policja szuka sprawców
Mecz 6. kolejki Betclic 2. Ligi pomiędzy Resovią Rzeszów a Sandecją Nowy Sącz, rozegrany 28 sierpnia na Stadionie Miejskim „Stal” w Rzeszowie, przebiegł bez poważniejszych zakłóceń porządku publicznego. Jedynym incydentem było odpalenie rac świetlnych przez kibiców gospodarzy — zdarzenie zarejestrowała policja, która teraz analizuje nagrania, by ustalić sprawców. W zabezpieczeniu meczu, przegranego przez „Pasiaków” 0:3, uczestniczyli funkcjonariusze z Rzeszowa i innych jednostek garnizonu podkarpackiego.
Piątek 28 sierpnia upłynął w Rzeszowie pod znakiem piłkarskich emocji. Na Stadionie Miejskim „Stal” przy ul. Hetmańskiej Resovia Rzeszów o godz. 20.30 rozpoczęła mecz z Sandecją Nowy Sącz w 6. kolejce Betclic 2. Ligi. Zakończone wygraną gości 0:3 spotkanie od pierwszego gwizdka zabezpieczały służby porządkowe, a kibice obejrzeli nie tylko wysoką porażkę gospodarzy, ale i incydent, którym już po meczu zajęli się policjanci.
Zabezpieczenie meczu
Do akcji skierowano policjantów różnych pionów Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze Oddziału Prewencji Policji z Rzeszowa, Jasła, Mielca i Sanoka. Dołączyli do nich przewodnicy psów służbowych z Przeworska, Ropczyc, Dębicy, Jasła i Rzeszowa, a na ulice wokół stadionu wyjechały także patrole konne. O bezpieczeństwo i płynność ruchu w rejonie obiektu oraz na trasach przemieszczania się kibiców zadbali policjanci Wydziału Ruchu Drogowego. Mundurowi towarzyszyli fanom zarówno przed rozpoczęciem spotkania, jak i po jego zakończeniu, pilnując, by spokojnie rozejść się do domów.
Czytaj teżKanadyjski Hercules i amerykański Globemaster w JasionceRace na trybunach
Jedyny incydent miał miejsce w trakcie gry. Kibice Resovii odpalili race świetlne, a całe zajście zarejestrowały policyjne kamery. Nagrania trafiły teraz do funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców, którzy analizują materiał i dążą do ustalenia tożsamości sprawców. Osoby, które użyły pirotechniki na imprezie masowej, naruszyły ustawę o bezpieczeństwie imprez masowych — za takie zachowanie grozi m.in. kara grzywny lub aresztu, a w skrajnych przypadkach także zakaz stadionowy.
Goście górą
Na murawie emocji nie brakowało. Sandecja Nowy Sącz prowadzenie objęła w doliczonym czasie pierwszej połowy, gdy z rzutu karnego trafił Jakub Brenkus. Po zmianie stron Marcel Płocica strzałem zza szesnastki podwyższył na 0:2, a kilkanaście minut później Brenkus ustalił wynik spotkania na 0:3. Resovia wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie — po sześciu kolejkach ma dwa remisy i cztery porażki. Emocji nie zabrakło też przy ławce gospodarzy: po decyzji o rzucie karnym trener „Pasiaków” Kamil Kuzera nie krył oburzenia i obejrzał czerwoną kartkę. — Decyzja sędziego wypacza wynik meczu — mówił po spotkaniu.
Mundurowi podkreślają, że poza incydentem z pirotechniką mecz i jego zabezpieczenie przebiegły bez poważniejszych zakłóceń porządku publicznego. Osoby, które odpaliły race, mogą się jednak spodziewać konsekwencji — trwa właśnie analiza nagrań, która ma doprowadzić do ich identyfikacji.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Sandecja rozbiła Resovię 3:0. Dublet Brenkusa w Rzeszowie
W meczu otwierającym 6. kolejkę Betclic 2. Ligi Sandecja Nowy Sącz pewnie pokonała w Rzeszowie miejscową Resovię 3:0. Dublet zanotował Adam Brenkus, a jedną bramkę dołożył młodzieżowiec Marcel Płocica. Dzięki kompletowi punktów biało-czarni awansowali na 3. miejsce w tabeli, a rzeszowianie ponieśli czwartą porażkę w sezonie.
Resovia – Sandecja 0:3. Kuzera: „Takie decyzje zabijają mecz”
Resovia Rzeszów nadal czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie Betclic 2. Ligi. W piątkowy wieczór na własnym stadionie przegrała z Sandecją Nowy Sącz 0:3, a kluczowy okazał się kontrowersyjny rzut karny dla gości tuż przed przerwą. Trener gospodarzy Kamil Kuzera, ukarany czerwoną kartką, ostro skrytykował decyzję arbitra, ale przyznał, że jego zespół sam zawalił mecz. Sandecja dzięki wygranej wskoczyła na 3. miejsce w tabeli, a rzeszowianie pozostają w strefie spadkowej.
Potrącenie na pasach w Rzeszowie. Sprawca odjechał bez pomocy
W nocy z 21 na 22 maja na oznakowanym przejściu dla pieszych przy ul. Sportowej w Rzeszowie nieznany kierowca potrącił pieszego i odjechał, nie udzielając mu pomocy. Sprawą zajmuje się Wydział ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, który prosi o kontakt wszystkich, którzy widzieli zdarzenie albo mają nagranie z wideorejestratora.