Paradoks z Rasmusem Jensenem. Lider Stali Rzeszów w kadrze Danii na DPŚ mimo zawieszenia
Duńska federacja motocyklowa ogłosiła szeroką kadrę na 2. półfinał Drużynowego Pucharu Świata, który 7 sierpnia odbędzie się w łotewskiej Rydze. Wśród dziesięciu zawodników znalazł się Rasmus Jensen – lider Dakar Development Stali Rzeszów, który od początku lipca pozostaje zawieszony za uderzenie głową kierownika parku maszyn podczas indywidualnych mistrzostw Danii. To jednak nie przełom, a jedynie paradoksalna sytuacja proceduralna. Jensen najprawdopodobniej i tak nie wystąpi w żadnym z biegów, a jego kara – obecnie wynosząca dziewięć miesięcy – może zostać skrócona najwcześniej w listopadzie. Dla rzeszowskiego klubu walka o play-off trwa bez niego.
Mógłby to być moment przełomu w sprawie Rasmusa Jensena – duńska federacja w czwartek ogłosiła szeroką kadrę na 2. półfinał Drużynowego Pucharu Świata w Rydze i znalazł się w niej właśnie lider Dakar Development Stali Rzeszów. Tyle że to pozory. 32-letni Duńczyk od 2 lipca 2026 roku pozostaje zawieszony przez rodzimą federację na dziewięć miesięcy i w praktyce nie ma prawa startu w żadnych oficjalnych zawodach – także w reprezentacji.
Powołanie, z którego nic nie wynika
Decyzja duńskiego związku o umieszczeniu Jensena w gronie dziesięciu kandydatów na turniej w stolicy Łotwy ma charakter czysto formalny. Szerokie składy na półfinały DPŚ ogłasza się z kilkutygodniowym wyprzedzeniem i nie oznaczają one jeszcze ostatecznego zestawienia. W przypadku Rasmusa Jensena sprawa jest tym bardziej oczywista, że zakaz startów obowiązuje go we wszystkich imprezach – reprezentacyjnych również. Jak trafnie ujął to Przegląd Sportowy Onet, mamy do czynienia wyłącznie z paradoksem całej sytuacji, a nie ze światełkiem w tunelu.
Czytaj teżBalonowe MŚ w Krośnie: Amerykanin liderem przed finałemPrzypomnijmy, że do zawieszenia doszło w połowie czerwca podczas indywidualnych mistrzostw Danii, kiedy Jensen uderzył głową kierownika parku maszyn. Duńska federacja nie pozostała obojętna i wymierzyła karę aż dziewięciu miesięcy zakazu startów.
Kara może być krótsza. Są na to szanse
Choć pełny wymiar kary oznaczałby dla Jensena przerwę do kwietnia 2027 roku, w środowisku żużlowym mówi się o możliwym skróceniu dyskwalifikacji. Jak ustaliło WP SportoweFakty w dwóch niezależnych źródłach, istnieje duże prawdopodobieństwo, że kara zakończy się już w listopadzie – duńska federacja ma przychylnie rozpatrzyć odwołanie złożone przez zawodnika.
– Dostaliśmy informację z PZM, że z dniem 2 lipca 2026 roku duńska federacja motocyklowa zawiesiła licencję Rasmusa Jensena. Prawnicy już działają w sprawie i jesteśmy dobrej myśli. Składamy wszelkie możliwe środki zaskarżenia – mówiła w rozmowie z WP SportoweFakty Katarzyna Marszałek, prezes Dakar Development Stali Rzeszów.
Jeszcze dalej w optymizmie poszedł menedżer rzeszowskiego zespołu Krzysztof Kasprzak, który w rozmowie z Canal+ przyznał, że Jensen robi wszystko, by jeszcze w tym sezonie wrócić na tor. Kasprzak porównał sytuację Duńczyka do niedawnego przypadku Nickiego Pedersena, wskazując jednak na istotną różnicę: w przypadku Jensena doszło do fizycznego kontaktu z osobą funkcyjną, co znacząco komplikuje sprawę.
Stal radzi sobie bez lidera. Na razie
Dla rzeszowskiego klubu utrata lidera, który w 10 meczach zdobył 122 punkty i 6 bonusów przy średniej biegowej 2,286, to ogromny cios. Mimo to zespół pokazał charakter. W połowie lipca Stal bez Jensena pokonała u siebie Innpro ROW Rybnik 47:43, udowadniając, że wciąż liczy się w grze o fazę play-off Metalkas 2. Ekstraligi.
Obecnie zespół z Rzeszowa zajmuje 5. miejsce w tabeli z 12 punktami po 11 meczach, a do rozegrania pozostały trzy spotkania rundy zasadniczej. Kluczowy będzie już najbliższy mecz – 31 lipca na wyjeździe z Moonfin Magnus Ostrowem. Jak komentuje w rozmowie z WP SportoweFakty była prezes klubu Marta Półtorak: – Bez Rasmusa będzie bardzo ciężko, bo jest on niewątpliwie liderem, aczkolwiek wszystko się może zdarzyć.
Klub nie czeka jednak biernie – wcześniej ogłoszono przedłużenie kontraktów z trójką liderów na sezon 2027: oprócz Jensena w Rzeszowie pozostają Oskar Fajfer i Josh Pickering. Jeśli kara Duńczyka rzeczywiście zakończy się w listopadzie, będzie mógł rozpocząć przygotowania do nowego sezonu razem z drużyną – a to daje kibicom nadzieję na walkę o awans do PGE Ekstraligi.
Kontekst liczbowy: co oznacza brak lidera
Dla zrozumienia skali problemu warto spojrzeć na liczby: Rasmus Jensen zdobywał średnio ponad 2 punkty na bieg – to poziom, który w Metalkas 2. Ekstralidze stawia go w ścisłej czołówce. W meczu z Rybnikiem bez niego o sile zespołu decydowali Oskar Fajfer (pojechał jako lider), Josh Pickering oraz młodzieżowcy. Zastąpienie takiego zawodnika w trakcie sezonu jest praktycznie niemożliwe – okno transferowe jest zamknięte, a dostępni na rynku żużlowcy o podobnej średniej nie istnieją. Dlatego każda decyzja duńskiej federacji w sprawie skrócenia kary będzie miała bezpośrednie przełożenie nie tylko na losy sezonu, ale i na budżet klubu na przyszły rok.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Polonia Piła 48:42 ze Stalą Rzeszów. Rewanż 18 września
W niedzielę 30 sierpnia na pilskiej Asta Arenie Pronergy Polonia Piła pokonała Dakar Development Stal Rzeszów 48:42 w pierwszym meczu półfinału play-down Metalkas 2. Ekstraligi. Rzeszowianie przegrali początek, ale w drugiej części meczu odrobili większość strat dzięki rezerwom taktycznym. Przed rewanżem 18 września w Rzeszowie „Żurawie” mają do odrobienia sześciopunktową stratę. Kluczową rolę odegrał kapitan gospodarzy Wiktor Jasiński, który w ostatnim wyścigu uratował Polonii remis 3:3.
Stal Rzeszów przegrała w Pile 42:48, rewanż otwarty
**Dakar Development Stal Rzeszów** przegrała 42:48 z **Polonią Piła** w pierwszym meczu fazy play-down o 5. miejsce **Metalkas 2. Ekstraligi**. Gospodarze z Piły wykorzystali atut własnego toru i długo kontrolowali wynik, ale rzeszowianie w drugiej części zawodów odrobili znaczną część strat. Rewanż zaplanowano na 18 września o 18:00 w Rzeszowie, a sześciopunktowa zaliczka Polonii sprawia, że dwumecz pozostaje całkowicie otwarty.
Stal Rzeszów przegrała w Pile 42:48. Rewanż 18 września
W pierwszym meczu fazy play-down Metalkas 2. Ekstraligi Stal Rzeszów przegrała na wyjeździe z Polonią Piła 42:48. Gospodarze po zaciętym spotkaniu wypracowali sześciopunktową zaliczkę przed rewanżem, który odbędzie się 18 września w Rzeszowie. Zwycięzca dwumeczu zapewni sobie utrzymanie, przegrany będzie musiał bronić ligowego bytu w barażu.