Włamanie do magazynu w Rzeszowie. Cztery osoby zatrzymane
Do magazynu przy ul. Reja w Rzeszowie sprawcy włamali się 19 sierpnia, wybijając szybę w oknie. Ich łupem padło około 60 kilogramów przewodów elektrycznych, agregat prądotwórczy oraz gryfy i hantle wyniesione w wózkach sklepowych. Straty oszacowano na około 30 tys. zł, a policja zatrzymała czwórkę podejrzanych. To te same osoby, które pod koniec lipca odpowiedziały za kradzież miedzianego przewodu przy ul. Ciepłowniczej.
Wybita szyba, dwa wózki sklepowe i łup wart około 30 tys. zł — tak w skrócie wyglądało włamanie do magazynu przy ul. Reja w Rzeszowie, do którego doszło 19 sierpnia. Kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie rozpoznali w sprawcach dobrze znaną sobie grupę i zatrzymali całą czwórkę, zanim reszta skradzionego mienia zdążyła zniknąć w skupie złomu.
Włamywacze z wózkami sklepowymi
Sprawcy dostali się do wnętrza magazynu, wybijając szybę w oknie. W środku znaleźli to, co łatwo spieniężyć: około 60 kilogramów przewodów elektrycznych, agregat prądotwórczy oraz gryfy i hantle do ćwiczeń. Całość zapakowali do wózków sklepowych i odjechali z miejsca zdarzenia.
Czytaj teżRzeszów: cofnęła mustangiem w volvo i odjechała. Policja szuka świadków– Ich łupem padło około 60 kilogramów przewodów elektrycznych, agregat prądotwórczy oraz gryfy i hantle. Skradzione przedmioty zapakowali do wózków sklepowych, a następnie oddalili się z miejsca – relacjonuje podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
Trop prowadził do skupu złomu
Wybór łupu nie był przypadkowy — przewody i stalowy sprzęt sportowy szybko zamieniają się w gotówkę w punktach skupu. Tak właśnie stało się w tej sprawie: część skradzionych przedmiotów trafiła do jednego z rzeszowskich skupów złomu. Policjanci odzyskali tam siedem gryfów i jedną hantlę, a zabezpieczona dokumentacja sprzedaży oraz zapis monitoringu pomogły wytypować osoby podejrzane o włamanie.
Czterech podejrzanych w izbie zatrzymań
Funkcjonariusze zatrzymali najpierw 36- i 41-latka oraz 43-letnią kobietę. Ustalenie tożsamości czwartego sprawcy i miejsca, w którym przebywa, zajęło śledczym nieco więcej czasu — ostatecznie w ręce policji trafił również 42-latek. Cała czwórka usłyszała zarzut kradzieży z włamaniem, a akta sprawy przekazano do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów.
Na wyrok poczekają na wolności
Prokurator, do którego trafił zgromadzony materiał dowodowy, zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanych środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym. Żadne z zatrzymanych nie trafiło tym samym do aresztu tymczasowego — na kolejne etapy postępowania i ewentualny wyrok będą czekać na wolności.
Znajoma szajka i kryminalna przeszłość
To nie pierwszy kontakt tej grupy z wymiarem sprawiedliwości. Jak przekazuje komenda, cała czwórka była już wcześniej zatrzymana w związku z kradzieżą około 60 metrów miedzianego przewodu przy ul. Ciepłowniczej w Rzeszowie, do której doszło pod koniec lipca. W tamtej sprawie podejrzani również usłyszeli zarzuty, a część z nich — jak informowała wówczas KMP — odpowiadała w warunkach recydywy i multirecydywy. Mimo to po kolejnym przestępstwie grupa znów stanęła przed prokuratorem zamiast w areszcie.
Co zrobić, gdy zauważysz włamanie?
Ta sprawa pokazuje, jak duże znaczenie ma szybka reakcja świadków i właścicieli. Jeśli zauważysz ślady włamania do magazynu, garażu lub mieszkania: nie wchodź do środka i nie dotykaj niczego, żeby nie zatrzeć śladów, zadzwoń na 112 i poczekaj na przyjazd funkcjonariuszy, zabezpiecz nagrania z monitoringu oraz przygotuj spis strat i dokumenty, które pomogą je wycenić. To właśnie zapis monitoringu i dokumentacja sprzedaży pozwoliły rzeszowskim kryminalnym rozpracować opisaną sprawę.
Źródła
- Rzeszów News — Kolejna kradzież złodziejskiej szajki w Rzeszowie
- Rzeszów24 — Ukradli przewody, agregat i sprzęt sportowy. Są zatrzymani
- Rzeszów112 — 60 kilogramów przewodów, agregat i hantle zniknęły z magazynu
- KMP w Rzeszowie — Policjanci zatrzymali sprawców kradzieży (sprawa z lipca, ul. Ciepłownicza)
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Race na meczu Resovii z Sandecją. Policja szuka sprawców
Mecz 6. kolejki Betclic 2. Ligi pomiędzy Resovią Rzeszów a Sandecją Nowy Sącz, rozegrany 28 sierpnia na Stadionie Miejskim „Stal” w Rzeszowie, przebiegł bez poważniejszych zakłóceń porządku publicznego. Jedynym incydentem było odpalenie rac świetlnych przez kibiców gospodarzy — zdarzenie zarejestrowała policja, która teraz analizuje nagrania, by ustalić sprawców. W zabezpieczeniu meczu, przegranego przez „Pasiaków” 0:3, uczestniczyli funkcjonariusze z Rzeszowa i innych jednostek garnizonu podkarpackiego.
Potrącenie na pasach w Rzeszowie. Sprawca odjechał bez pomocy
W nocy z 21 na 22 maja na oznakowanym przejściu dla pieszych przy ul. Sportowej w Rzeszowie nieznany kierowca potrącił pieszego i odjechał, nie udzielając mu pomocy. Sprawą zajmuje się Wydział ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, który prosi o kontakt wszystkich, którzy widzieli zdarzenie albo mają nagranie z wideorejestratora.
Pięć radiowozów BMW dla podkarpackiej policji. Nowe lasery na piratów
Podkarpaccy policjanci ruchu drogowego odebrali pięć oznakowanych radiowozów BMW M340i xDrive oraz laserowe mierniki prędkości LTI 20/20 TruCam II z rejestracją obrazu. Auta trafiły do sekcji zabezpieczającej autostrady oraz wydziału ruchu drogowego w Rzeszowie. Sprzęt, sfinansowany w ramach projektów współfinansowanych przez Unię Europejską, ma ograniczyć liczbę wypadków i niebezpieczne zachowania kierowców na drogach regionu.