Kradzież w sklepie w Kolbuszowej. Ukrainiec deportowany na 6 lat
34-letni obywatel Ukrainy został zatrzymany po kradzieży w jednym ze sklepów w Kolbuszowej. Sprawdzenie w policyjnych bazach ujawniło jego wcześniejszą karalność, co uruchomiło procedurę zakończoną szybkim wyrokiem sądu i decyzją Straży Granicznej o deportacji oraz sześcioletnim zakazie wjazdu do strefy Schengen.
Kradzież towaru w sklepie w Kolbuszowej skończyła się dla 34-letniego obywatela Ukrainy znacznie poważniej, niż mógł się spodziewać. Zwykła interwencja policyjna przerodziła się w postępowanie, które doprowadziło do wyroku sądu i decyzji o opuszczeniu Polski.
Sprawdzenie w bazach ujawniło wcześniejszą karalność
Do zdarzenia doszło w środę, 23 września 2026 roku. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kolbuszowej zostali skierowani do jednego ze sklepów, gdzie doszło do kradzieży, i na miejscu zastali mężczyznę, którego dotyczyło zgłoszenie. Podczas czynności funkcjonariusze sprawdzili go w policyjnych bazach danych i ustalili, że był już wcześniej karany za wykroczenia oraz kradzieże. Jak przekazał podkomisarz Adrian Kocój, oficer prasowy kolbuszowskiej komendy, 34-latek został wówczas zatrzymany.
Sąd skazał go w trybie przyspieszonym
Wobec zatrzymanego zastosowano tryb przyspieszony, który pozwala rozpatrzyć sprawę drobniejszych przestępstw w krótkim czasie. Sąd skazał mężczyznę za kradzież sklepową. Na tym jednak konsekwencje się nie zakończyły — po wykonaniu czynności policjanci przekazali go funkcjonariuszom Straży Granicznej, która zajęła się kwestią jego dalszego pobytu w Polsce, co potwierdza także komunikat opublikowany na stronie kolbuszowskiej policji.
Sześcioletni zakaz wjazdu do strefy Schengen
W wyniku podjętych działań wobec 34-letniego obywatela Ukrainy wydano decyzję zobowiązującą go do powrotu do kraju pochodzenia. Jednocześnie orzeczono wobec niego sześcioletni zakaz wjazdu na terytorium państw strefy Schengen — oznacza to, że przez ten okres mężczyzna nie będzie mógł legalnie wjechać ani do Polski, ani do żadnego innego kraju należącego do strefy.
Policja przypomina, że cudzoziemcy przebywający w Polsce mają obowiązek przestrzegania obowiązujących przepisów. Jak podkreśla podkomisarz Kocój, zgodnie z prawem cudzoziemcy łamiący przepisy muszą liczyć się nie tylko z odpowiedzialnością karną, ale także z możliwością deportacji. Funkcjonariusze zaznaczają przy tym, że obcokrajowcy skazani za przestępstwa popełnione w Polsce pozostają pod szczególną obserwacją służb, ponieważ ich obecność może stanowić zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa.
Źródła
Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.
Powiązane materiały
Kradzione auta i części wpadły na granicy w Korczowej i Budomierzu
Funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej udaremnili w minionym tygodniu wywóz kradzionych części samochodowych z Korczowej, a na przejściu w Budomierzu zatrzymali kierowcę przerobionego Opla poszukiwanego przez niemieckie służby. Dzięki współpracy z włoską policją do właściciela wróci też luksusowy Mercedes GLA odzyskany w Mediolanie.
50 nowych strażników granicznych ślubowało w Przemyślu
W piątek 25 września w komendzie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu ślubowanie złożyło 50 nowo przyjętych funkcjonariuszy: 40 mężczyzn i 10 kobiet. Rotę przyjął komendant oddziału gen. bryg. Tomasz Zybiński. Nowi strażnicy przejdą szkolenie, a potem wrócą do służby w placówkach na Podkarpaciu.
Nielegalny biwak w Bieszczadach. Ucieczka przed Strażą Graniczną
Nielegalny biwak w Bieszczadzkim Parku Narodowym. Dwaj turyści wpadli dzięki kamerom termowizyjnym, ucieczkę skończyli przy śmietnikach. Mandaty po 500 zł.