Sobota, 10 października · Powiat rzeszowski

Sobota, 10 październikaPowiat rzeszowski

Minimalizm w Polsce: dlaczego porządkujemy domy i wyrzucamy rzeczy

Coraz więcej Polaków świadomie ogranicza liczbę przedmiotów w domu, a socjolożka Paulina Kurpińska-Wilczak tłumaczy to zjawisko głębokimi korzeniami społecznymi i estetycznymi. Jak mówi, ludzie buntują się przeciwko konsumpcjonizmowi, ale jednocześnie dążą do lepszego stylu życia, odkrywając, że szczęście nie leży w gromadzeniu przedmiotów, a w uporządkowanej, przestronnej przestrzeni.

Uporządkowany, minimalistyczny pokój z nielicznymi przedmiotami
Ilustracja AI
Socjolożka Paulina Kurpińska-Wilczak mówi, że zjawisko minimalizmu ma głębokie korzenie społeczne i estetyczne / Ilustracja / Muse Image

Coraz mniej rzeczy, coraz więcej wolnej przestrzeni — tak w skrócie można opisać kierunek, w którym idzie coraz więcej polskich domów. Zjawisko to nie jest przypadkowe, a jego korzenie sięgają głębiej niż tylko chęci posprzątania szafy.

  • Socjolożka Paulina Kurpińska-Wilczak ocenia, że minimalizm ma głębokie korzenie społeczne i estetyczne
  • Polacy, jak mówi, buntują się przeciwko konsumpcjonizmowi, a jednocześnie chcą lepszego stylu życia
  • Jedna z konkretnych metod porządkowania — „22 kategorie” — rozłożona jest na 12 miesięcy
  • Krytycy wskazują, że minimalizm łatwiej realizować tym, którzy wcześniej mieli rzeczy pod dostatkiem
  • Badania przywołane przez British Psychological Society łączą nadmierny bałagan z gorszym poczuciem domu i dobrostanu

Bunt przeciwko gromadzeniu

„To zjawisko ma głębokie korzenie społeczne i estetyczne” — mówi Paulina Kurpińska-Wilczak, socjolożka, komentując rosnącą popularność minimalizmu. Jak dodaje, „Polacy buntują się przeciwko konsumpcjonizmowi, ale jednocześnie dążą do lepszego stylu życia”. W jej ocenie te dwa impulsy — odrzucenie nadmiaru i poszukiwanie lepszego życia — idą dziś w parze.

Czytaj teżOkToBeer na PRz: październikowa integracja studentów w Rzeszowie

Kurpińska-Wilczak zwraca uwagę, że efektem tej zmiany jest inne spojrzenie na to, co daje satysfakcję. „Ludzie odkrywają, że szczęście nie leży w gromadzeniu przedmiotów, ale w uporządkowanej, przestronnej przestrzeni” — zauważa socjolożka.

Metoda rozłożona na cały rok

Porządkowanie domu nie musi oznaczać jednorazowej, chaotycznej akcji wyrzucania wszystkiego naraz. Jednym z podejść jest metoda „22 kategorie”, w której proces porządkowania przestrzeni rozłożony jest na 12 miesięcy — krok po kroku, kategoria po kategorii, zamiast jednego wielkiego sprzątania.

Dylemat między porządkiem a pamiątkami

Nie każdy przedmiot da się jednak łatwo odłożyć na bok. „To jeden z najtrudniejszych dylematów współczesnego minimalizmu. Z jednej strony chcemy uporządkowanej przestrzeni, z drugiej nie możemy się pozbyć rzeczy, które łączą nas z bliskimi” — podsumowuje Kurpińska-Wilczak. To napięcie między funkcjonalnością a sentymentem wraca w dyskusjach o minimalizmie regularnie.

Czy to zjawisko dostępne dla każdego

Minimalizm ma też swoich krytyków. Argumentują, że decyzja o pozbywaniu się rzeczy jest dostępna głównie dla osób, które wcześniej miały ich wystarczająco dużo — innymi słowy, pozbyć się nadmiaru może ten, kto wcześniej żył w dostatku. Zwracają też uwagę, że ocenianie przedmiotów wyłącznie przez pryzmat funkcjonalności nie zostawia miejsca na wspomnienia, ambiwalencję czy spontaniczną przyjemność, jaką mogą dawać rzeczy niepraktyczne, ale ważne emocjonalnie.

Co mówią badania o bałaganie

Z drugiej strony stoją badania przywołane przez brytyjskie środowisko psychologiczne, które wskazują, że nadmierny bałagan podkopuje poczucie domu i dobrostanu. To argument wzmacniający stronę tych, którzy decydują się na regularne porządki, nawet jeśli wiąże się to z trudnymi decyzjami o pozbyciu się części rzeczy.

Najczęstsze pytania

Ile czasu zajmuje porządkowanie metodą „22 kategorie”?

Metoda ta jest rozłożona na 12 miesięcy — porządkowanie przebiega stopniowo, kategoria po kategorii, a nie w jednej akcji.

Czy minimalizm ma krytyków?

Tak. Krytycy wskazują, że decyzja o pozbywaniu się rzeczy jest łatwiejsza dla osób, które wcześniej miały ich wystarczająco dużo, a ocena przedmiotów wyłącznie przez funkcjonalność nie zostawia miejsca na wspomnienia i przyjemność z posiadania rzeczy niepraktycznych.

Jakie korzyści psychologiczne niesie porządkowanie domu?

Badania wskazują, że nadmierny bałagan podkopuje poczucie domu i dobrostanu — a więc jego ograniczanie może działać w drugą stronę.

Nie wiadomo jeszcze, jakie inne, konkretne metody ograniczania liczby rzeczy w domu funkcjonują poza samym wyrzucaniem — dostępne materiały nie precyzują tego szerzej.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Wydarzenia

Cały dział
AI

Terytorialsi: 100 ochotników zaczęło szkolenie w Rzeszowie

Fabianek wrócił do domu po dziewięciu miesiącach w rzeszowskim szpitalu

AI

Dzień Papieski w Rzeszowie 2026: program obchodów i zbiórka na stypendia

AI

Szpital MSWiA w Rzeszowie: nowe kliniki kardiologii

Najnowsze

Wszystkie
AI

ZSK: nowa sieć kolei ma skrócić trasę Rzeszów–Warszawa

Samorząd
AI

Alert RCB na Podkarpaciu. Rosyjski atak na Ukrainę, w akcji polskie lotnictwo

Bezpieczeństwo
AI

Rzeszów-Jasionka: ponad 133,6 tys. pasażerów we wrześniu

Gospodarka
AI

Rzeszów–Lublin w godzinę: nowe plany Kolei Dużych Prędkości

Samorząd
AI

XXX Dni Kultury Marynistycznej rozpoczęte w Rzeszowie

Kultura
AI

Trzecia opinia psychiatryczna w sprawie ataku w Jarosławiu

Bezpieczeństwo
AI

Kolumny WOT na drogach Podkarpacia. Zakaz zdjęć sprzętu

Bezpieczeństwo

20 kierowców straciło prawo jazdy w powiecie jasielskim

Bezpieczeństwo

Rzeszów z lotu ptaka