Niedziela, 4 października · Powiat rzeszowski

Niedziela, 4 październikaPowiat rzeszowski

Pręgierz i chłosta na rynku w dawnym Rzeszowie

Pręgierz stał na rynku w Rzeszowie, w pobliżu ratusza, a kary wykonywane przy nim miały być widoczne dla wszystkich mieszkańców. Według materiału Polskiego Radia Rzeszów, opublikowanego przez Onet, chłostę i publiczne upokorzenie stosowano wobec złodziei, oszustów i włóczęgów. Przykłady wyroków z XVII wieku pokazują, jak brutalny był dawny system karny w mieście.

Na rynku w Rzeszowie, w pobliżu ratusza, stał kiedyś kamienny słup z figurą na szczycie. Nazywano go pręgierzem albo słupem hańby. Według materiału Polskiego Radia Rzeszów, opublikowanego przez Onet, miał przypominać mieszkańcom, że prawo może dosięgnąć każdego, kto je złamie. Wcześniej mógł być drewniany, bo kary tego typu stosowano już w średniowieczu.

Kara jako widowisko

Skazanego przywiązywano albo przypinano przy pręgierzu w widocznym miejscu. Mieszkańcy mogli patrzeć, komentować i wyśmiewać, a czasem rzucać przedmiotami. Według tej samej relacji wybierano dni i godziny, w których na rynku było najwięcej ludzi, na przykład dzień targowy albo samo południe. Znaczenie miało także to, czy chłosta była wykonywana na ubranie, czy na gołą skórę.

Czytaj teżNie żyje siostra Anastazja. Autorka kulinarnych bestsellerów

Kat był urzędnikiem miejskim

Kat w dawnym Rzeszowie nie był przypadkową osobą. Był urzędnikiem miejskim, który musiał znać sposoby chłosty, wykonywania wyroków i stosowania tortur. Te ostatnie miały wymuszać przyznanie się do winy. Materiał podaje, że Sejm zakazał tortur dopiero w 1776 roku.

Za co karano przy pręgierzu

Przy pręgierzu karano nie tylko złodziei. Na kary narażone były także osoby określane jako „luźne”, czyli włóczędzy i ludzie bez stałego miejsca, pracy i przynależności do społeczności. Kary miały zmusić do pracy, wypędzić z miasta albo pokazać, że poza porządkiem nie ma miejsca. W źródłach przytaczanych przez materiał wymieniono wyrok z 1632 roku: gumiennik, skazany za oszustwo, został skazany na biczowanie i przypięcie do pręgierza. Inny przypadek dotyczył Łukasza Kwiatkowskiego z Malawy, który za kradzież zboża dworskiego otrzymał zamiast kary śmierci 300 plag co drugi dzień.

Rzeszów pod prawem magdeburskim

Rzeszów był miastem prywatnym, a jego podstawą prawną było prawo magdeburskie, nadane przez Kazimierza Wielkiego w 1354 roku. Według Wikipedii w ławie sądowej zasiadało siedmiu ławników z wójtem na czele, mianowanym przez właściciela miasta. Właścicielami miasta byli wówczas Ligęzowie, a później Lubomirscy. Sprawy mieszczan i chłopów rozpatrywał sąd ławniczo-wójtowski, a osoby wysoko urodzone mogły odwoływać się do Trybunału Koronnego.

Pręgierz znika z rynku

Pręgierz zniknął najprawdopodobniej na przełomie XVIII i XIX wieku. Wraz z nowymi kodeksami karnymi w czasach austriackich publiczne upokarzanie skazanych ustępowało karom więzienia. Zamiast kilku plag przy pręgierzu pojawiały się miesiące spędzone w zamknięciu. Jak podaje materiał, kara przestawała być widowiskiem i zaczynała oznaczać izolację od społeczeństwa.

Źródła

Tekst opracowany z pomocą sztucznej inteligencji. Za publikację odpowiada Redakcja Co w Rzeszowie.

Więcej z działu Kultura

Cały dział
AI

Wniosek o wyniesienie na ołtarze abp. Ignacego Tokarczuka

Kongres Mariologiczny w Rzeszowie przed peregrynacją

Politechnika Rzeszowska: AI zmieni pracę na Podkarpaciu

Muzyczna pocztówka z Rzeszowa – warsztaty dla dzieci

Najnowsze

Wszystkie

Alert RCB na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie. Atak na Ukrainę

Bezpieczeństwo
AI

Sanok: szpital z długiem 200 mln zł, zwolnienia i protest

Samorząd
AI

Terytorialsi: 100 ochotników zaczęło szkolenie w Rzeszowie

Wydarzenia
AI

Ekomuzeum „Na Wypale” w Komańczy: radni wstrzymują dzierżawę

Samorząd

MPEC buduje nowe przyłącza cieplne w Rzeszowie mimo sezonu grzewczego

Samorząd
AI

Przetarg na MOP Jeżowe i Podgórze przy S19 do 23 listopada

Gospodarka
AI

ZTM pyta rzeszowian o komunikację. Uwagi do 2 listopada

Samorząd

Drzewo na torach w Otłoczynie. Pociąg z Rzeszowa zatrzymany w porę

Bezpieczeństwo

Rzeszów z lotu ptaka